środa, 18 kwietnia 2018

Torfowy las przy Skawie



UFO I LUDZIE WSZECHOCEANU: Torfowy las przy Skawie: Rzeka Skawa - odkrywki Wiosenne spacery dobrze mi służą. Ostatnio będąc na ulicy Mickiewicza spojrzałem w kierunku zakola Skawy i ujrzałem...

czwartek, 5 kwietnia 2018

Bobry, kaczki i bażanty…



Dzisiejszy spacer wzdłuż Skawy wprawił mnie w niezbyt dobry humor. Najpierw zejście z ulicy Mickiewicza na brzeg rzeki – dawniej były tam wygodne ścieżki – dzisiaj zarosły tarnina i głogiem, przedzieranie się przez nie stanowi wyzwanie dla naszych ciuchów!







Plaże na wschodnim brzegu, które pamiętam z moich młodych lat, już nie istnieją. Pozarastały jakimiś chraściami, które częściowo powycinały bobry. One traktują ten teren jako stołówkę, bo nie mogły się tam osiedlić. Powód prosty – do żeremi bobrowych wchodzi się spod wody. Zwierzęta usiłowały wykopać tunele, ale po przebiciu się przez kilka centymetrów gleby natrafiały na skałę, no i oczywiście pasowały. Dlatego inwazja bobrów nam nie grozi.











Idąc wzdłuż rzeki płoszyłem parki kaczek, które tu zamieszkują i od kilku lat wywodzą potomstwo. W pewnym momencie nad głową przeleciała mi z furkotem para pięknych bażantów. Te pożyteczne ptaki są jedynymi, które zjadają stonkę ziemniaczaną…

Niestety nie widziałem ani jednego bociana – ani białego, ani czarnego. Ponoć jakieś widziano na Wysokiej – to były bociany białe.

Nie napotkałem tez ani jednej żmii, a przecież tam właśnie zamieszkuje czarna odmiana żmii zygzakowatej – Vipera berus var. atra. Może ruszą się, jak zrobi się jeszcze cieplej?













No i problem śmieci. Oba brzegi są nimi usłane – przede wszystkim plastyki: butelki, pojemniki, torby i torebki. To jest największy problem ostatnich lat, ale kogo to u nas obchodzi? Najważniejsze, że kmioty pozbywają się śmieci z obejścia, a co dalej, to już ich nie obchodzi. A do tego butelki po alkoholach i puszki – też po piwie. Trafiają się nawet beczki z logo Statoil… - ciekawe, kto je tam wyrzucił?
















Wiosna już jest: kwitną kwiaty, ptaki szaleją, bobry gryzą i ścinają. Grzybów nie ma. Szkoda tylko, że tych terenów poza bobrami nikt nie użytkuje, bo i Skawa już nie ta…!     

wtorek, 3 kwietnia 2018

Marcowe mrozy (2)


Kolejna doba 26/27.III – temperatura nocna wynosiła tylko -1,2°C, zaś dzienna +5,7°C, a ciśnienie atmosferyczne bez zmian, smog na CAQI 101, za to z całkowicie zachmurzonego nieba nad ranem spadł śnieg, a po południu także deszczyk. Polska znalazła się znów w głębokiej zatoce Prądu Strumieniowego, który nieprzerwanie płynie nad Saharą i wschodnią częścią Morza Śródziemnego, dzięki czemu znów napływa do nas arktyczne powietrze znad Skandynawii. Zatem znaczniejszego ocieplenia na Święta nie będzie…



Wielka Środa, 28.III – temperatura w nocy spadła znowu do -1,3°C, zaś ciśnienie spadło o 1 hPa do poziomu 1011 hPa. Smog poranny do CAQI 76. Poza tym zachmurzenie duże i znowu popadał śnieg – ale zaledwie pobielił ziemię. Dobre i to. Pogoda poprawiła się koło południa i temperatura wzrosła do +10,6°C, przez chmurki prześwitywało słońce, zaś po południu, około 17:00 nadeszły chmury, a wiatr zmienił kierunek na S i SW. Poziom smogu spadł do CAQI 46. Mniej więcej w tym samym czasie znad Polski zeszło zakole Północnego Prądu Strumieniowego, która przemieściła się na wschód: nad Białoruś, Ukrainę, Bałkany i sięgała do Grecji.



Wielki Czwartek, 29.III – IMGW wydał ostrzeżenie I stopnia dla m.in. Małopolski w związku z niżem ELIZABETH, który podesłał nam śnieżno-deszczowy front przechodzący przez Polskę z SW na NE. Temperatura w nocy wyniosła +3,9°C zaś w dzień doszła do +13,3°C, ale za to ciśnienie spadło o 8 hPa i rankiem wyniosło tylko 1003 hPa, zaś smog miał poziom CAQI 78. Jak na razie to w nocy spadł u nas drobny deszczyk, potem padało także w dzień, ale suma opadu była minimalna – 1,52 l/m². Pocieszającym jest fakt, że całe terytorium Polski dostało się w główny nurt Prądu Strumieniowego, co pozwala sądzić, że wreszcie zacznie się przemieszczać na północ, jednakże nurt te jest szeroki i obejmuje Afrykę Zwrotnikową (do 15°N) na południu i Europę do wybrzeży Polski (do 55°N) na północy. 


Wielki Piątek, 30.III – nieco pocieplało, temperatura w nocy +1,8°C, temperatura dzienna wyniosła +12°C, zachmurzenie umiarkowane, opady 1,89 l/m² deszczu. Ciśnienie poszło do góry na 1011 hPa. Wiatr początkowo z kierunku NW około południa skręcił na SW, w rezultacie czego poziom smogu spadł do CAQI 28! Północny Prąd Strumieniowy objął cały nasz kraj, dzięki czemu mamy trochę pogody.


Wielka Sobota, 31.III – temperatura w nocy +2,5°C, poranne ciśnienie znów spadło do poziomu 1003 hPa, smog wzrósł do CAQI 57. Zachmurzenie duże, wiatry z kierunków zmiennych. Po południu wiatr zmienił kierunek na S-SW i temperatura podskoczyła do +17,9°C, natomiast ciśnienie znów zaczęło spadać, zaś wiatr przekształcił się w quasi-halny. Wiatr przegonił smog i było go tylko na CAQI 23 – wspaniałe powietrze!  





Niedziela Wielkanocna, 1.IV – temperatura nocna +6,1°C, zaś temperatura dzienna spadła do +2,8°C, ciśnienie – 993 hPa i zaczęło się piąć do góry po południu, smog na poziomie tylko CAQI 36, a to ze względu na wiatr wiejący z kierunku NW, który przyniósł nam opady deszczu, a potem śniegu z deszczem i śniegu, które dodatkowo oczyściły nam powietrze. Niestety wiatr powoduje efekt wind chill i dlatego jest bardzo nieprzyjemnie. Północny Prąd Strumieniowy wygiął się ku południowi tworząc nową zatokę, która wkrótce obejmie nasz kraj, czego efektem będzie ochłodzenie wywołane przez niż FRANCISZKA 


Poniedziałek Wielkanocny, 2.IV – temperatura w nocy tylko +1,1°C, po przejściu kolejnego frontu chłodnego mieliśmy nad ranem opad śniegu i pokrywę chmur. Ciśnienie idzie w górę i rano mieliśmy 1006 hPa. Smog w stanach niskich – jedynie 19 CAQI! Polska znalazła się w kolejnej zatoczce Prądu Strumieniowego, co spowodowało to wahniecie pogody w stronę zimy. Z drugiej strony coś takiego jest raczej normalnym i przypominam sobie, że w 1969 roku była niemal identyczna pogoda – temperatura „przez zero” i co pół godziny śnieżne chaje, w których rozbił się samolot An-24 z lotu LO-165 na pn. stoku Policy. Jednakże przed południem chmury znikły i nastała ładna, wiosenna pogoda z temperaturą +10°C i wiatrem z kierunku SW-W.


3.IV – po pogodnej nocy z temperaturą +0,3°C nastąpił słoneczny poranek. Ciśnienie sięgnęło 1011 hPa, wiatr wykręcił się na S, zaś smog wynosił jedynie CAQI 15. Przed południem napłynęły chmury, ale za to temperatura podniosła się do +11°C. Wygląda na to, że chłody wreszcie ustąpią.

Widać teraz, jak wiele zależy w naszej pogodzie od przebiegu Północnego Prądu Strumieniowego i jak bardzo niespokojny jest jego przebieg, na co zwracał uwagę red. Andrzej Zalewski formułując swe prognozy. Oczywiście wahnięcia pogody w stronę zimy mogą u nas – w górach, 500 m n.p.m. – mieć miejsce w kwietniu a nawet w maju i czerwcu. To już jest specyfika naszego regionu.