piątek, 12 stycznia 2018

Smogowe dni



Styczeń przyniósł nam paskudną, mglisto-smogową pogodę, która wzięła się z dość wysokiego ciśnienia – 1020 hPa i nieruchawego powietrza, słabiutkiego wiatru z kierunków południowych, który nie był w stanie przepędzić mgły zalegającej nad miastem.

Do tego znajdująca się wciąż nad naszą częścią kraju masa ciepłego powietrza – o temperaturze dziennej nawet do +11,2°C i +0,5°C w nocy nie sprzyja zestaleniu się mgły i jej osadzeniu się. Brak mrozu i pokrywy śnieżnej powoduje zazielenienie się traw i powstawanie bazi na wierzbie, które zaobserwowano już w II dekadzie grudnia ubiegłego roku.


A wracając do smogu, to rozmieszczona w trzech punktach miasta czujniki wskazywały nawet 100 i więcej jednostek CAQI na mapach Airly.com. Jeszcze gorsza sytuacja panuje w Rabce Zdroju z jednej strony i Makowie Podhalańskim, Białce, Suchej Beskidzkiej, Tarnawie i Zembrzycach, gdzie wartości te podchodzą nawet do 130 CAQI! Miejscowości te położone są w dolinach i otoczone górami, które uniemożliwiają przewiew, stąd właśnie tak wysokie wartości, szczególnie rano, kiedy zaczyna się palić w piecach… I pomyśleć, że są to miejscowości wczasowe!








W tej sytuacji należy się tylko modlić o opady albo wiatr halny, który wymiecie to gazowo-pyłowe paskudztwo do diabła. Oczywiście coś trzeba z tym zrobić, ale na przeszkodzie stoi jak zawsze – brak środków. Nowe piece, nowe paliwa i systemy ogrzewania kosztują, a większości mieszkańców na nie po prostu nie stać. Wytworzył się pewien impas.  Poza tym pali się plastykami, śmieciami, odpadkami poprodukcyjnymi oraz ukraińskim węglem – zasiarczonym i o niskiej wartości, ale tanim. I znowu – brak pieniędzy, a nade wszystko zamkniecie polskich kopalń daje się nam we znaki i będzie dawał przez całe lata! Mści się obłędna gospodarka kolejnych nieudacznych rządów RP nr III i IV, dla których jest ważniejsza polityka historyczna niż stan kraju. A smog będzie dusił nas nadal, bo poza czczym gadaniem niczego więcej po tych rządach się nie spodziewam…

I tak jeszcze à propos opadów, to zamieszczam ciekawe zestawienie ilości opadów w rejonie Jordanowa w pięciu ostatnich latach:

Opady atmosferyczne w m. Jordanów
- w latach 2013 – 2017
(w dm3/m2)


m-ce/lata
2013
2014
2015
2016
2017
I
69,26
11,87
45,23
21,16
27,27
II
44,31
15,18
52,41
38,56
44,40
III
41,77
42,86
29,73
17,93
55,88
IV
15,12
59,85
47,32
77,14
122,54
V
107,42
156,05
93,76
71,85
62,32
VI
133,47
82,17
39,31
111,62
58,89
VII
61,06
96,54
93,95
168,80
93,29
VIII
43,89
109,30
15,15
101,99
75,75
IX
123,27
91,04
83,72
69,64
161,10
X
23,67
75,39
42,23
133,73
113,01
XI
71,70
21,47
76,48
53,44
45,89
XII
30,60
34,78
21,64
93,57
54,65

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Pożegnanie stacji CPN…



Z Nowym Rokiem żegnamy starego typu stacje paliw, która w tym modelu jako jedna z nielicznych przetrwała do 2018 roku. Stacje paliw typu kioskowego ze starymi dystrybutorami, (które dziś możemy oglądać tylko w Muzeum Naftowym w Bóbrce) - zbudowano w Jordanowie w 1957 roku. Służyła mieszkańcom 60 lat. Stacje prowadziło do 1999 roku CPN. Biało-pomarańczowe logo przedstawiające stylizowane litery CPN, które zostało stworzone w latach 60. przez artystę plastyka Ryszarda Bojara, też pamiętamy. W kiosku można było nabyć drobne części zamienne i kosmetyki samochodowe. O żadnej kawie, kiełbaskach, alkoholach nie było mowy. Jak przejął ją Orlen doszły papierosy, napoje chłodzące.







Na przełomie lat 70-tych i osiemdziesiątych założono nowsze dystrybutory i metalowy kiosk. Gdy powstawała była jedna z zaledwie 1000 stacji benzynowych w Polsce. Pierwszym kierownikiem był Stanisław Małecki. Identyczna stacje można było spotkać np. w Mrągowie. W cichości odchodzi w niebyt gdyż jej role przejmuje nowoczesna stacja Orlenu, której nie będę opisywał bo każdy wie jak wygląda. Była nieporęczna, zgrzebna ale lubiliśmy ją, trochę żal…






Stanisław Bednarz

niedziela, 31 grudnia 2017

Podsumowanie grudnia 2017






Grudzień był miesiącem  w którym okresy lekkiej zimy (początek i koniec miesiąca) przeplatały się z okresami jesiennymi i dość wysokimi temperaturami z przewagami okresów ciepłych. Możemy go uznać w skali całego miesiąca za ciepły i wietrzny. W naszych stronach szczegółowo wyglądało to tak:

·        1 grudnia – po  obfitych  opadach napadało u nas około 25 cm śniegu, dla porównania: w Lipnicy Wielkiej - 27 cm, Krzeczowie - 25, Lubniu - 18, Osielcu - 10, Obidowej - 13, Zawoi - 21,  na Kasprowym Wierchu jest już 150 cm śniegu. Intensywne opady śniegu na wschód od Rabki były mniejsze: Mszana Dolna - 6 cm, Jasionów - 13, Wysowa - 2.
·        2 grudnia obudził nas silnym mrozem -9°C, w Jabłonce -12,5°C, Poroninie -16,5°C. Był to najchłodniejszy dzień w miesiącu.
·        Do 5 grudnia utrzymywała się zimowa pogoda, narastały zjawiska smogowe, z powodu zgniłego wyżu o ciśnieniu zredukowanym do poziomu morza 1025 hPa.
·        Pomiędzy 6 a 10 grudnia panowała odwilżowa pogoda ze stopniowym znikaniem pokrywy śnieżnej.
·        6.XII lało deszczem, a potem była słoneczna pogoda z temperaturą dochodzącą do +7°C.
·        8 grudnia cała Europe obejmował niż gigant z centrum nad Norwegią  960 mm/1013 hPa.
·        10 grudnia, wieczór, rozpoczęły się silne wiatry o charakterze wiatru halnego, a które trwały w zasadzie  do 15 grudnia, najgorzej było w nocy z 11 na 12.XII  w okolicach Bielska Białej i Beskidu Śląskiego, gdzie w Bielsku odnotowano 136,8 km/h, na Kasprowym Wierchu dla porównania 154,8 km/h.
·        12 grudnia temperatura osiągnęła +14,9°C, spowodowało to całkowite wytopienie pokrywy śnieżnej.  Towarzyszyły temu duże soki ciśnienia  od bardzo niskiego do wysokiego. Strażacy interweniowali 1100 razy, w tym w  Beskidzie Śląskim, Żywieckim, Podhalu - około 570 razy. Na ulicy Mickiewicza w nocy z 11 na 12  zwalił się jesion na dom.  W Jordanowie od 4-tej rano do 9-tej nie było prądu, co spowodowało spore perturbacje, ale pocieszmy się że w podobnej sytuacji w naszej okolicy było 21 tysięcy ludzi. Śnieg uciekł na wysokość ponad 850 m n.p.m. W leśnictwie Ujsłoły powały osiągnęły wielkość 40.000 m3, w tzw. Cygańskim Lesie na Koziej Górze koło Bielska wiatr powalił  3000 m3 w tym cały starodrzew.
·        Okres od 16 do 21 grudnia charakteryzował się ochłodzeniem  były w tym okresie dni gdy całodobowa temperatura nie przekraczała -1°C, nieznacznie popadywał śnieg. Był to zarazem okres zgniłego wyżu. Na Kasprowym pokrywa urosła do 210 cm.
·        22-24 grudnia to znów okres wietrzny gdzie wiatr najsilniejszy odnotowano w nocy z 23 na 24 grudnia. Na Snieżce było 183,6 km/h, na Kasprowym 104,4 km/h, w Bielsku Białym 72 km/h. Te wiatry szczególnie dały się we znaki na wybrzeżu np. Hel – 97,2 km/h i tam waliło drzewa. Znów wytopiło cienką pokrywę śnieżną. W Bieszczadach z kolei spadło 20 cm śniegu.
·        Okres świąteczny 25-28 grudnia to okres słonecznej ciepłej bezwietrznej pogody z temperaturą do +9°C. Śnieg znów uciekł powyżej 850 m n.p.m. W Tatrach Słowackich zginęło 3 turystów, w tym Polak, śmigłowce ratownicze spłoszyły stado kozic, które pospadały ze skał i zabiło się 11 kozic, po raz trzeci z rzędu turyści wracający z Morskiego Oka zapomnieli że po dniu nastaje noc i wzywali pomocy. Zgroza głupoty.
·        29 grudnia przywitał nas opadami mokrego śniegu już w nocy napadało 12 cm, w Zakopanem 30 cm, paraliż na Zakopiance od Chabówki do Zakopanego, na Kasprowym Wierchu jest już 215 cm.
·        30 grudnia  po opadach śniegu przyszła słoneczna pogoda z mrozem -6,6°C rano.
·        31 grudnia – niestety, nadchodzący front ciepły zepsuł piękną pogodę. Temperatura skoczyła do +5°C, powiało z południa i śnieg zaczął się topić w ekspresowym tempie…

Ilość opadów – 54,65 dm³/m².


 W świecie


·        1-5 grudnia w Andaluzji powódź błyskawiczna, koło Sewilli doszło do rozmycia torów i wykolejenia pociągów, 21 osób zostało rannych. W Albanii także powódź gdyż spadło ponad 150 mm, koło Lwowa i w Bawarii kalamita śniegowa. Rozpoczął się gigantyczny pożar lasów i zadrzewień w Kalifornii, który trwał prawie cały miesiąc.
·        5-10 grudnia w Szkocji wichura około 200 km/h spowodowana głębokim niżem, gigantyczna nie spotykana śnieżyca na Alasce, burza śnieżna zaatakowała całą Wielką Brytanię, wystąpił paraliż komunikacyjny np. w Walii spadło 30 cm śniegu, w zasadzie śniegi trwały tam do końca miesiąca.
·        11-15 grudnia. Na kanale La Manche z powodu sztormu osiadł prom MF Pride of Kent na mieliźnie. Pogłębia się kalamita śniegowa w Wielkiej Brytanii do tego doszła Holandia. We Włoszech wielkie perturbacje pogodowe, ogromne opady śniegu koło Turynu do 1 m. W Bolonii wichury, koło Genui powodzie, w Maroku bardzo obfite opady śniegu.
·        16-20 grudnia Na Filipinach rozpętała się straszliwa burza tropikalna KAI-TAK. Na skutek powodzi i lawin błotnych zginęło 300 osób, objawy trwały do 25 grudnia. W Chile też wielka lawina błotna, śnieżyce w Niemczech i paraliż lotnisk, straszliwa powódź błyskawiczna w pustynnym (!!!) Omanie.
·        21-25 grudnia.  Nad jeziorem Genezaret straszliwa susza, poziom wody w jeziorze opadł do niespotykanych stanów – w Knesecie zaapelowano o modły o deszcz, w Alpach Szwajcarskich straszliwe lawiny, awaria kolei gondolowej w Alpach Francuskich, akcja ratownicza trwała dla 150 uwięzionych kilka godzin koło szczytu Croix de Chauorouse.
·        26-31 grudnia. Wir polarny zsunął się na Kanadę i USA powodując niespotykanie mroźną i śnieżną zimę np. w Pensylwanii koło miejscowości Eire wystąpił mróz -37°C i spadło 1,6 m śniegu, głęboki niż BRUNO zaatakował wybrzeże atlantyckie Hiszpanii zabijając 1 osobę, na Majorce pożary lasów, pogłębia się ostra zima w Kanadzie i USA, śniegu jest ponad 1 m, a temperatura poniżej -25°C  w całej Kanadzie lokalnie do -45°C.


 Trzęsienia ziemi, wulkany, meteory


·        1 grudnia w Iranie trzęsienie ziemi silne 6,0°R ofiar 51,
·        6 grudnia gwałtowny wybuch wulkanu Siwełucz na Kamczatce, pyły wzbiły się na 10 km.
·        15 grudnia na Jawie wystąpiło trzęsienie ziemi 6,2°R wydano ostrzeżenie o tsunami, ale nie doszło do niego.
·        17 grudnia w Mysłowicach tąpnięcie 2,0°R są ranni w kopalni.
·        Od 21 do 25 w Iranie wystąpiła seria trzęsień ziemi od 4,9 do 4,1°R wzbudzając panikę.
·        22 wybuch wulkanu Bezimiennyj na Kamczatce, popioły wzniosły się na 15 km.
·        W Norwegii przelot „bardzo przystojnego” meteoru obserwowano w Lilienhamer w Norwegii, zaczął święcić na wysokości 69 km  spłonął na wysokości 15 km.
·        W dniach 26 i 27.XII  na całym obszarze półkuli północnej obserwowano widowiska powietrzne w górnych warstwach atmosfery  na skutek zabaw z rakietami w USA i Rosji – zob. http://wszechocean.blogspot.com/2017/12/zjawy-na-nocnym-niebie.html.
·        31.XII – lekkie trzęsienie ziemi w okolicach Aten – 4-5°R.


Ciekawostki


·        2 grudnia z Rowu Mariańskiego z głębokości 7986 m wyciągnięto rybę obrzydliwą zwaną sliwak mariański.
·        5 grudnia na wybrzeżu Quensland w Australii wyrzuciło  dziesiątki  martwych wielorybów.
·        30 grudnia w Petersburgu spadł niebieski śnieg, który zabarwiły najprawdopodobniej związki kobaltu. Przypomina to sprawę obłoku radioaktywnego rutenu nad Polską…
·        31 grudnia – w Zatoce Meksykańskiej znaleziono dziwną strzykwę Enypniastes eximie niepodobną do żadnej znanej we Wszechoceanie.
·        W listopadzie i grudniu 2017 roku, przez Układ Słoneczny przeleciał gość z przestrzeni międzygwiezdnej – asteroid 1I/2017 ‘Oumuamua. Szczegóły zob. - http://wszechocean.blogspot.com/2017/11/obiekt-a2017-u2-gosc-spoza-ukadu.html, http://wszechocean.blogspot.com/2017/11/oumuamua-kosmiczny-krazownik.html oraz http://wszechocean.blogspot.com/2017/12/obiekt-1i2017-u1-oumuamua-posaniec-od.html   


Stanisław Bednarz, Robert Leśniakiewicz