niedziela, 31 marca 2013

Biała Wielkanoc – winien jet stream?


video

Święta mamy zimowe. Na Rezurekcję ludzie poszli po świeżo spadłym śniegu. A potem było już tylko gorzej – najpierw śnieg, potem deszcz, potem grad i znowu śnieg. Temperatura była „przez zero” i dlatego cały czas mamy stała pokrywę śnieżną, która utrzymuje się od kilkunastu dni. Ciśnienie znów spada, cały czas wiszą nad nami chmury, a mgły zasłaniają okoliczne góry. 
   
Pisze do nas Pani Agnieszka z Krakowa:
…A tu macie modraszki. Pogoda jest tu typowo zimowa. Rano sypał śnieg, a teraz co jakis czas pada coś bardzo nieokreślonego, jak zmrożona kasza. Wszystkie ptaki jakieś ogłupiałe, a czyżyki znowu siedzą w gromadzie na wierzchołku brzozy, w ogóle pełno ich po całym osiedlu. Przesyłam fotki z ptickami z poprzedniego weekendu. Tu macie kowaliki. Na jednej fotce widać jak kowalik stoi przy dziurze w ziemi gdzie chował sobie słonecznik na "czarną godzinę". To samo robią na drzewach gdzie wciskają słonecznik między korę. A tu sikorki - bogatka i uboga lub czarnogłówka (czasem trudno mi odróżnić).

video

Jeszcze gorzej jest za południową granicą, gdzie panują naprawdę arktyczne warunki: przede wszystkim opady śniegu paraliżują komunikację na Słowacji, w Czechach, Austrii i na Węgrzech. Ta snehova kalamita powoli przesuwa się do nas – nasi krewni z okolic Żywca meldują opad pół metra śniegu w ciągu nocy – podobnie jest w Oleśnie na Opolszczyźnie! Prawdę powiedziawszy nie pamiętam takiej Wielkanocy, w czasie której byłyby takie opady śniegu i tak niskie temperatury. Wszystkie te anomalie są tłumaczone przez uczonych znacznym przesunięciem na południe jet streamu – prądu strumieniowego poruszającego się z zachodu na wschód i mającego ważki wpływ na pogodę półkuli północnej Ziemi. Cyrkulacja i zarazem pogoda zmieni się dopiero za jakieś dwa tygodnie… 

sobota, 30 marca 2013

I am dreaming of the white… Easter!



Pogodowej anomalii ciąg dalszy. Mamy białą Wielkanoc – stąd tytuł nawiązujący do kultowej, uroczej piosenki Binga Crosby’ego z filmu „Świąteczna gospoda”. Mimo zmiany kierunku wiatru z N-NE na S i SW w dalszym ciągu jest zimno – dziś w nocy temperatura spadła do -0,7°C, ciśnienie się ustabilizowało na 997 hPa, a z zachmurzonego nieba pada śnieżek.


Wczoraj byłem  w Krakowie – gdzie padał śnieg i deszcz ze śniegiem. Na Zakopiance ruch przedświąteczny, a pod koniec dnia się wypogodziło i ku naszej radości zabłysło słońce, a temperatura podskoczyła od razu do +6,5°C! Niestety, nie trwało to zbyt długo…


Reszta kontynentu też ma kłopoty – szczególnie w Europie Środkowej, gdzie śnieżenie objęło poza Polską także Słowację, Czechy, Austrię i Węgry – gdzie sytuacja jest tak zła, że zamknięto przejście graniczne Šahy - Parassapuszta całe w zaspach śnieżnych! Która to już z kolei snehova kalamita?


Niestety – Święta zapowiadają się biało i mroźnie. A tymczasem na wiosnę ptaki pomerdało! Skończył mi się słonecznik, którym je dokarmiałem, więc udałem się do sklepu, gdzie usłyszałem, że też „wyszedł”! W takim razie kupiłem im mieszankę nasion lucerny, koniczyny, słonecznika, konopi i czegoś tam jeszcze. Przyleciały do karmika, owszem, tylko że pokręciły dziobami i nic nie jadły. Poprzewracało się im w tych łebkach, czy co?


środa, 27 marca 2013

Białe szaleństwo!


Jordanów - ul. Przemysłowa

Mamy już siódmy dzień wiosny kalendarzowej i astronomicznej, a za oknami biało i mroźno. Najgorsza była noc 23/24.III, kiedy to temperatura spadła u nas do -18oC, a nad Skawą o trzy-cztery stopnie niżej! W tej chwili mamy -6,9oC i z zachmurzonego nieba posypuje śnieg. To już jest anomalia, a nie tylko wyskok Pani Aury! I będzie tak długo, jak długo niże będą wędrować za naszymi południowymi granicami, a skandynawski wyż nieruchomo tkwił nad północą kontynentu…

video
W Toporzysku

Na szczęście ciśnienie spadło, a od zachodu znad Atlantyku nadchodzi niż, więc może wreszcie zamknie on tą syberyjsko-podbiegunową zamrażarkę? Na razie ustabilizowało się nam na 1001 hPa i coś się zmieni – mamy dość chmur, mgieł i śniegu, w utęsknieniem czekamy na wiosnę!!! Mamy nadzieję, że ona jest już za progiem…






Czyżyki

A jak na razie, to wszyscy miłośnicy Natury dokarmiają ptaki, które po prostu obżerają się do oporu wiedząc, że niczego do jedzenia w polu i lesie się nie znajdzie. A jakie są piękne – to widać na fotach i filmiku Pani Agnieszki Smaczyło z Krakowa: 








video

sobota, 23 marca 2013

Zamrożeni: To już anomalia!



To, co zaczyna się dziać w pogodzie naszego kraju, to nie jest jakiś epizod – to już jest anomalia. U nas na razie jest względnie dobrze – temperatura rano wyniosła -9,0oC, ciśnienie 1010 hPa i idzie w górę. Natomiast nienormalny jest wciąż sypiący śnieg, którego warstwa osiąga do 10 cm. Jednakże to, co się dzieje u nas, to jest bułka z masłem w porównaniu z Suwalszczyzną, gdzie od kilku dni w nocy temperatura spada poniżej granicy -20oC!

video
video
video

Z tego śniegu nie cieszą się nawet dzieci i w ogóle wszyscy mają serdecznie dość zimy. Trzeba będzie chyba spalić i utopić kolejną Marzannę… Ze śniegu cieszy się tylko nasz Argos, który czyści sobie sierść regularnymi kąpielami w śniegu! Najgorzej dostaje się ptakom i jak pisze nasza Przyjaciółka z Krakowa:

Dzisiaj rano wyjrzałam przez okno i zobaczyłam zasypane śniegiem drzewa na których siedziały dwa szpaki.
Zadumałam się: - co też one mogą sobie myśleć przycupnięte na ośnieżonej gałęzi?
I te dwa szpaczki spowodowały u mnie jakieś nietypowe natchnienie, efektem czego powstał w mojej głowie wierszyk o zmarzniętym pipi.

Zmarznięte pipi

Zaśnieżyło, zasypało,
wszystkim ptaszkom żarcia mało.
Coś ty chciała ma ptaszyno?
"Spraw mi szybko dobre wino,
by wymieszać razem z ziarnem
by nie poszło nic na marnem.
Zróbmy szybko dobry trunek
na zimowy poczęstunek,
dla całego ptactwa z lasu
żeby już nie tracić czasu.
By nie siedzieć przy kominach,
by nie latać przy dolinach,
by nie wciskać się w szczeliny,
potem nie wyjść z własnej winy.
By nie latać na podwórka
i samemu ogrzać piórka".
Dobrze ma ptaszyno mała,
zaraz będziesz ciepła cała,
ale wina ty nie łykaj,
lepiej sobie gdzieś pobzykaj.
Z innym ptaszkiem się ogrzejesz,
prędzej też oprzytomniejesz.
Cieplej będzie i przyjemniej
nawet jak się zrobi ciemniej.
Radość przyjdzie o poranku
nawet w najmniejszym parku
i promyczek słońca świtem
oczka wasze tchnie zachwytem.
Doda siły i nadziei
nawet w najgłębszej kniei.
Więc ptaszynku ty mój miły,
by ci nie opadły siły,
weź pod skrzydła swego brata
by zobaczyć jak się lata,
kiedy ma się serce drugie
na noce i wieczory długie.

Agnieszka Smaczyło

czwartek, 21 marca 2013

Pipi i Ralf na śniegu


Leśna panorama - fot. A. Smaczyło

Dotychczas pokazywałem tylko zimę w Beskidach i na Podhalu. Ostatnio otrzymałem także kilkanaście zdjęć z Olesna, Krakowa, Wielunia i okolic Gryfina od moich Przyjaciół, którzy zajmują się także fotografowaniem Natury.

video
Pipi - film A. Smaczyło

video
Pipi tak się najadło, że nie może się ruszyć - film A. Smaczyło

video
I Pipi jeszcze raz... - film A. Smaczyło

Gwoli wyjaśnienie – pipi, to ptaszki i wszelkiego rodzaju przedstawiciele awifauny, które fotografowano w Krakowie i okolicach, zaś Ralf, to piesek mieszkający na Pomorzu Zachodnim. Tutaj w okolicy nad jeziorem Wełtyńskim. Co ciekawe – zdjęcia robiono w pierwszym dniu kalendarzowej i astronomicznej wiosny…

video

Tak czy owak – zima jest jednak piękna i ocenisz to Czytelniku sam. A ja tymczasem chciałbym pokazać nietypowe, osobliwe chmurki wiatru halnego, który wiał wczoraj dając nam w dzień temperaturę +13,7oC! 








Niestety, to właśnie halny ma do siebie, że po nim następuje skok ciśnienia w górę, a temperatury w dół. No i pojawiają się opady śniegu… Dzisiaj rano mieliśmy -1,4oC i wiatr się uspokoił, zaś ciśnienie po podskoku o 10 hPa znów zaczyna spadać. Na niebo nasuwają się chmury i chyba znów sypnie nam śniegiem…  

poniedziałek, 18 marca 2013

-16,9 st. C przed wschodem słońca…



Tyle wyniosła temperatura w dniu wczorajszym. Dzisiaj było już tylko -7oC. Po potężnej śnieżycy nastąpił tęgi mróz – w pobliżu Skawy musiało być poniżej -20oC w cieniu. Dwa dni weekendu były mroźne, ale bardzo słoneczne.





Poniedziałek też był słoneczny, ale już po południu znów zrobiło się szaro, a temperatura zrobiła się marcowa +5oC. Tymczasem jednak znów pogoda się psuje – ciśnienie leci na łeb na szyję w tempie 1 hPa/h  co nie wróży niczego dobrego: opady śniegu i deszczu ze śniegiem.





I ciekawa rzecz – katakliktyczne opady śniegu w dniach 15-16.III dały w sumie jedynie 19,46 l/m2 wody w postaci śniegu. Dzisiaj śnieg już się uleżał i jest go jedynie 13-15 cm. To też jakieś signum zbliżającej się – wreszcie – Wiosny.


video
video


A zatem czekamy na Nią jak Żydzi na Messyjasza…!!! 

sobota, 16 marca 2013

Dzień Bałwana w Jordanowie!



Opady śniegu skończyły się w dniu wczorajszym około południa. Ale to nie był wcale koniec kłopotów. Zakopianka była niemalże zablokowana, podobnie 28-ka – od Skomielnej Białej do Osielca. W obu przypadkach winę ponosiły TIR-y, których kierowcy nie założyli łańcuchów na koła. Inna rzecz, że przy takich opadach śniegu – a sięgnęły one poziomu 50-60 cm, a w porywach i do półtora metra – bo śniegiem miótł wiatr z północy, który tworzył zaspy – spowodował to, co na Słowacji nazywa się „snehova kalamita”!

video

Podobnie obfite opady śniegu mają miejsce u naszych południowych sąsiadów. Dr Jesensky twierdzi, że mieliśmy nieprawdopodobne szczęście, że templariuszowska impreza odbyła się 13.III, bo gdyby odbywała się w weekend, to nie doszłaby w ogóle do skutku! Śnieg zablokował drogi i tory kolejowe. Na Słowacji ponoc trzy pociągi zostały zatrzymane przez zaspy. Podobnie było na Węgrzech, Czechach i Austrii.

video

Przestało padać koło 12:00, i miasto zaczęło się odkopywać spod śniegu. Około 18:00 chodniki były przechodnie a ulice i drogi całkowicie przejezdne. No i zaczął się Dzień Bałwana! Niestety, tylko z nazwy, bowiem śnieg był zmrożony – temperatura dnia wynosiła tylko -3,3oC, zaś w nocy spadła aż do -8,5oC – na szczęście tylko do tego poziomu. Ciśnienie idzie do góry i dzisiaj rano zatrzymało się na poziomie 1006 hPa, a było jedynie 990 hPa. Wiatr wciąż wieje z kierunku N-NW i mrozi, bo wilgotność powietrza utrzymuje się na poziomie 70-80%, ale z drugiej strony w caliźnie chmur od czasu do czasu widać błękitne niebo. Niestety, nie udało się nam dostrzec komety… Może w październiku będziemy mieli więcej fartu.

video

Prognozy mówią, że zima potrzyma do końca kalendarzowej zimy, a zatem Święta może będą już cieplejsze? Byle tylko nie było nagłego i silnego ocieplenia, bo wtedy – jak twierdzi Pan Bednarz – powódź roztopowa murowana! 

video

piątek, 15 marca 2013

W śnieżnym uścisku marca


Czego jak czego, ale tego nikt się nie spodziewał! Jeszcze dwa dni temu temperatura była jako-tako znośna i można było odbywać podróże – z czego zresztą skorzystałem objeżdżając do Bytczy i z powrotem. Temperatura dzienna wynosiła +1oC, jednakże potem zaczęła spadać, i wczoraj rano mieliśmy -4,6oC, a dzisiaj rano już -8,6oC! Ciśnienie cały czas niskie – trzyma się granicy 994 hPa. Dzisiaj zaczął się spadek o kolejne 2 hPa. Ale już wczoraj zaczęło się sypanie z cały czas zachmurzonego nieba. Dzisiaj w nocy napadało do 30-40 cm w porywach. No i wieje wciąż od północy.





Tak to wyglądało jeszcze wczoraj wieczorem...

Pan Bednarz twierdzi, że takie coś jest charakterystyczne bardziej dla lutego, niż dla marca. Rozkład pola barycznego jest następujący: zimny wyż znad Skandynawii sprowadza chłodne, arktyczne powietrze ze skandynawskiej chłodziarki, które zderza się z ciepłym i wilgotnym powietrzem pompowanym przez niże znad Europy Południowej, stąd te opady śniegu – to taki zimowy odpowiednik Niżu Genueńskiego. To, co mamy w tej chwili, to typowa snehova kalamita, którą wcześniej miała Europa Zachodnia.






...a tak dzisiaj rano!

Ale najbardziej wścieka nas to, że przez te chmurzyska nie możemy zobaczyć komety C/2011 L4 (Pan-STARRS), która ma prawie najlepszą widzialność w te dni!!! Jej jasność ma wynosić -4 mag., czyli jest porównywalna z planetą Wenus… Niestety, przez tą śnieżycę guzik zobaczymy – to się nazywa zezowate szczęście…  


video