piątek, 31 stycznia 2014

Cieplusio…

Widok na Tatry pod chmurami wiatru halnego i...

 No i mamy odwilgę! Na północy i zachodzie trwa śniegowa „kalamita” i temperatury dobijają do -15°C. U nas mamy w dzień +5°C, a w nocy +2,5°C i powiewa wiatr halny. Dzisiaj byłem w słowackich Kral’ovanach i tam było +10°C i wiało ciepłem od Fatry. Jadąc tam widziałem warstwę śniegu, która około południa niemal znikła! U nas podobnie – to, co widzimy na zdjęciach już niemal znikło…

...widok na Królową Beskidów - Babią Górę od strony Orawy

Czy będzie zima? Ależ oczywiście, jak tylko skończy się wiatr halny. Oby jak najszybciej, bo trwają ferie dla dzieci i młodzieży. Choć z drugiej strony lepiej żeby nie było tego, co na północy i wschodzie Polski – metrowe i więcej zaspy m,nie jakoś nie podniecają… 

niedziela, 26 stycznia 2014

Kolęda w zimny, styczniowy wieczór…

video

W zimny, rozgwieżdżony wieczór, w niedzielę 26 stycznia mieliśmy w Sali Gimnastycznej jordanowskiego LO im. Hugona Kołłątaja wypchanej ludźmi do ostatniego miejsca, przyjemność wysłuchać i uczestniczyć zarazem, w koncercie kolęd i piosenek bożonarodzeniowych wraz z chórem Bel Canto i Orkiestrą Wieniawa z Raciborowic, która wystąpiła jako Gość Specjalny tej imprezy.

video


video

Znam chór Bel Canto i jego pełną sukcesów historię, więc pisanie dlań pochwał byłoby dolewaniem wody łyżeczką do oceanu: światowa już klasa i renoma, piękne głosy, no i bel canto – piękny śpiew – to jego marka na którą długo i uczciwie zapracował. To samo mógłbym powiedzieć o wokalistkach wykonujących partie solowe tego koncertu. Młode, mocne głosy, które czeka – czego życzę im z całego serca – La Scala, Carneggie Hall czy Olimpia…

video

video

Mile zaskoczyła mnie Orkiestra Wieniawa z Raciborowic. Nie znałem jej i doznałem lekkiego – bardzo pozytywnego – szoku, kiedy ujrzałem potężny zespół młodych ludzi grających wspaniale niemal na wszystkich instrumentach orkiestry symfonicznej (tylko chyba harfy im brakowało) – od pikuliny i trójkąta po dzwony rurowe. No i wykonanie – było wspaniałe!  Ci młodzi ludzie byli po prostu – świetni!


Koncert zaczęła wstępna kolęda w wykonaniu dwóch Aniołów i wybranych spośród widowni pastuszków, których – jak każe tradycja – obudzono i przekazano im Dobrą Nowinę o narodzinach Zbawiciela. No a potem zaczął się właściwy koncert.

video


video

W jego programie mieliśmy już to kolędy polskie – te najpiękniejsze, grane na polską nutę, bez irytujących mnie cudactw i udziwnień, które zazwyczaj sprowadzają się do jęków i wycia z kolędami nie mającymi niczego wspólnego, a które teraz tak lansują nasze „wolne” (głównie od rozumu i dobrego smaku) media – już to najpiękniejsze piosenki bożonarodzeniowe: słynna „White Christmas” z filmu „Świąteczna gospoda” i kolęda latino „Felices Navidad”. No i moja ulubiona francuska kolęda „Oh, Holy Night” i oczywiście międzynarodowa „Cicha noc”. W sumie stary, dobry repertuar znany z koncertów świątecznych, tych z najwyższej półki, bo w wykonaniu Placido Domingo i Jose Carrerasa. Mam nadzieję, że jeszcze muzyków z Raciborowic usłyszymy w naszym mieście!


I słowo o debiutach. W przerywniku wystąpili najmłodsi kolędnicy – młodzież z klasy Ia LO która brawurowo odśpiewała kolędę „Gore gwiazda…” i złożyła życzenia regionalne szerokiej publiczności sypiąc na nią owsem, by się nam darzyło w tym nowym roku. Wszystkich dodatkowo rozbawił trzyosobowy zespół uczniów z klas II i III LO, który wykonał jasełkową scenkę „przybijania piątki” na zawarcie paktu króla Heroda z diabłem oraz odśpiewał góralską kolędę „Łoj malućki…”.

video

video


video

Następnie miały miejsce podziękowania Pana Burmistrza dla wykonawców i organizatorów, którym podziękował także dyrektor LO – Pan Rafał Rapacz. A było za co – za nagłośnienie, za scenografię, za logistykę i dziesiątki innych rzeczy, które składają się na taką imprezę, dodam – bardzo, bardzo udaną.

video

video

I w tej beczce miodu jest pewna (niestety!) łyżka dziegciu, a mianowicie: tylko wielka szkoda, że nikt nie wygrzebie ze szkatuły środków na prowadzenie działalności kulturalnej na takim wysokim poziomie, jak dotychczas. A przecież mając środki można jeszcze bardziej rozsławić nasze miasto nie tylko w powiecie czy województwie, ale także w tournee na całym świecie!


video


video


Mam nadzieję, że znów spotkamy się wszyscy za rok w kolejnym czasie Świąt, czasie magii, w czasie kolędowania… 


video

video

video

video

video

sobota, 25 stycznia 2014

ZABIELIŁO SIĘ WRESZCIE!


Temperatura wciąż idzie w dół. Dzisiaj w nocy sięgnęła do -14,5°C, a w dzień podniosła się jedynie do -12,5°C. No i wreszcie z pochmurnego nieba zaczął sypać śnieg. Niewiele tego było, ale zawsze pobieliło nasze krajobrazy.


U nas jak na razie nie stwierdzono zamarznięć ludzi, ale w kraju już mamy 6 kolejnych ofiar. Doprawdy przerażające jest to, że ludzie umierają z zimna w tzw. „wolnej” Polsce... A zapowiadane są kolejne mrozy i to poniżej -20°C! I jeszcze jeden apel:


PRZYPOMINAMY! - pomagajmy ptakom i zwierzętom leśnym dokarmiając je. One najbardziej cierpią w czasie takich mrozów. Także pamiętajmy o naszych bezdomnych kotach i łańcuchowych psach, które powinny mieć ocieplone budy. Nie są to trzaskające mrozy, ale niedożywione, wychłodzone i wygłodzone  zwierzęta szybciej marzną i mogą nie przeżyć. One są zależne od człowieka i tylko dzięki niemu mogą przetrwać zimę!


wtorek, 21 stycznia 2014

Lodowata mgła

Tak wyglądało to jeszcze wczoraj wieczorem...

Coś mi się widzi, że Pani Zima przypomniała sobie wreszcie o Polsce, i nadleciała ze swego matecznika w Arktyce z kierunku NE. No i od trzech dni mamy stan tzw. niepokoju służbowego (czytaj: paniki) wśród służb drogowych i kolejowych. Na drogach szklanka, na szynach szklanka, pociągi spóźniają się gorzej niż w PRL, pani ministra od transportu wydaliła cuchnącą wypowiedź, że niby taka jest pogoda w Polsce i dlatego pasażerowie pociągów muszą czekać po kilka godzin na przyjazd do stacji docelowej i nikt nie ma na to wpływu. Ale kaskę za bilety – coraz droższe – się bierze i ona ma na to wpływ! Arogancja i ignorancja do potęgi – ale ten rząd tak ma… W PRL jak było tak było, ale na coś takiego nikt by sobie nie pozwolił – „komunistyczny reżym” miał ten plus, że każdy zastanowił się zanim palnął coś głupiego, a jeżeli nawet, to działała cenzura. I pani ministra powinna uruchomić wszystkie siły i środki by zapewnić przejezdność dróg i torów! Ona jest od tego jak… sami-wiecie-co-od-czego!

video

video


Na Podlasiu -10°C, w Suwałkach -13°C. Na Pomorzu -6°C. A biała zima zaczyna się od Miechowa na północ. Warszawa pod śniegiem.  U nas w tej chwili temperatura spada w tempie 1°C/2:30 h i w tej chwili mamy już -0,5°C. Ciśnienie z kolei idzie powoli do góry w tempie 1 hPa/4 h. Na zewnątrz zimna, szara mgła, słońce znikło za chmurami. Wilgotność powietrza 80-90%. No i lekki wiaterek z N-NE. Jeżeli nie nadejdzie niż znad Atlantyku, to jutro będzie biało. „Czapka zimowa” przesunie się na naszą półkulę. A zatem czekamy na Panią Zimę – oby nie była taka, jak w Kanadzie i Stanach Złajdaczonych.  

W lodowatej mgle... 
  

czwartek, 16 stycznia 2014

Halny i przeciwhalny



Jordanów w styczniowym słońcu... 

Wbrew wszelkim przewidywaniom, anomalia termiczna trwa i niewiele się zmienia. Te fotki wykonałem dzisiaj przed południem… Zero śniegu, słońce świeci i przygrzewa tak jakoś wiosennie…? W ogóle nie czuje się tego, że mamy środek zimy i powinno u nas być to, co teraz mają w USA: mrozy i śnieżyce. Zaś w Australii temperatury dnia skaczą powyżej +45°C a w nocy nie spadają poniżej +30°C. No cóż – tam jest przecież pełnia lata…






Dolina Chochołowska - wiatrołomy (foto - B. Nosidlak)


A teraz o meritum: parę dni temu grupa moich znajomych udała się na wycieczkę do Polany Chochołowskiej i w Dolinę Chochołowską. Pogodę mieli nawet całkiem zimową – temperaturę nieco poniżej zera, padający mokry śnieg, chmury i mgłę. Gór sobie nie pooglądali, ale za to mieli okazję zobaczyć wiatrołomy, które powstały wskutek bożonarodzeniowego wiatru halnego! 







Szkody w Jordanowie dokonane przez orkan z dnia 19.XI.2004 r.


Nie były one tak straszne jak te z maja 1968 roku, czy z listopada 2004 roku, ale też wyglądało to fatalnie. Przyroda dała nam jeszcze raz wyraźny sygnał – jest źle i będzie gorzej! A teraz dla porównania widoczki ze Słowacji po orkanie z dnia 19.XI.2004 roku (foto - Wiktoria Leśniakiewicz, Robert Leśniakiewicz):













Wtedy wiał prawdziwy orkan z prędkością 173 km/h, z kierunku NW i kosił lasy w sposób przerażający! U nas zerwał kilka dachów. W lasach Beskidów i Tatr wywalił całe kilometry kwadratowe świerków…
















Widok taki, jak po ataku nuklearnym czy upadku Tunguskiego Ciała Kosmicznego. A przecież to jest tylko jeden z efektów globalnego ocieplenia, którego ponoć nie ma…