wtorek, 31 marca 2015

Wielkanocna zamieć

Zwiastuny zmiany pogody...

No i wykrakałem. Pogoda zmieniła się w sposób diametralny już w poniedziałek. Otóż w jeszcze w poniedziałek było bardzo przyjemnie – temperatura w miarę wysoka i w najcieplejszej porze dnia termometr pokazywał +15°C, a poprzez szybko biegnące z południowego-zachodu chmury pokazywało się słońce. Niestety, ciśnienie szybko spadało, co nie wróżyło niczego dobrego…







Nadchodząca śnieżno-deszczowa "chaja"...

Tak było mniej więcej do godziny 15:00. O tym czasie pogoda się załamała – od Babiej Góry nadciągnęły ciemne, ołowiano-sine chmury, z których uderzyło wiatrem, a potem deszczem… Temperatura spadła o 10°C, zrobiło się nieprzyjemnie i zimno. Ciśnienie atmosferyczne podskoczyło o 2 hPa po to tylko, by znów iść w dół. A potem nastąpiło przejaśnienie i po trzech godzinach następna „chaja”.




"Chaja" nad Pasmem Babiogórskim


W nocy z poniedziałku na Wielki Wtorek temperatura spadła do wartości jedynie +1,5°C zaś ciśnienie spadło do poziomu 990 hPa, i nad ranem popadało śnieżkiem, którego resztki oświeciły zorze poranne. Nie na długo, bowiem o godzinie 09:00 było już zachmurzenie całkowite, a w godzinę później zaczęło sypać śniegiem i sypie cały czas przy temperaturze +1,7°C. Ciśnienie atmosferyczne znów idzie w dół w tempie 1-2 hPa/h! – czyli jak na razie wypełnia się najczarniejszy scenariusz pogodowy Wielkiego Tygodnia – Święta po lodzie… Jednakże nie ma sie co przejmować - śnieg w Święta Wielkanocne to nic niezwykłego na naszej wysokosci nad poziomem morza i szerokości geograficznej!




Wtorkowe przedpołudnie ze śniegiem

niedziela, 29 marca 2015

Jakie Święta?

Dziewiętnastowieczne domy przy ul. Mickiewicza

Od kilku dni wszyscy zadają mi pytanie: jakie będą Święta? Jaka pogoda w Wielkanoc? No cóż – można powiedzieć, że to wie jedynie Pan na Wysokościach, bowiem wszelkie prognozy dłuższe niż trzydniowe biorą w łeb, a to ze względu na wciąż pogłębiający się EGO – efekt globalnego ocieplenia…

Święta za pasem...

Istnieje przepowiednia ludowa głosząca, że jaka Niedziela Palmowa, taka Wielka. No to w sumie było nieźle: noc była pogodna, ranek nieco chłodny, ale bez przymrozka – bo temperatura wynosiła +0,8°C – no i pojawiło się jaskrawe słońce, które świeciło do godziny 13. Potem – niestety – pojawiły się chmury, ale powiało od południa i temperatura utrzymywała się nawet w granicach +13°C, zatem nieźle!

Widok na południową pierzeję Rynku i...

Istnieje jednak druga przepowiednia, która głosi, że jak w Niedzielę Palmową jest słońce, to w Święta poleje! I niestety na to wygląda, bowiem ciśnienie atmosferyczne spada na łeb na szyję – jakieś 0,5 – 1 hPa/h, a co za tym idzie – idzie niż, który przyniesie ze sobą deszczowe chmury. Wygląda na to, że wszystkie dni Wielkiego Tygodnia będą zimne, deszczowe i w ogóle zasmarkane. Z drugiej strony nie ma się czym przejmować – pamiętam niejedną Wielkanoc po śniegu…!

...na polską biedę...


Tak czy inaczej, będziemy mogli zweryfikować nasze ludowe mądrości!       

wtorek, 24 marca 2015

Płomienie wiosny




Od kilku dni wiosna nam się rozpoczęła na dobre. Słońce, cieplejszy wiatr od Tatr. Nasze miasto znów pięknieje w blasku słońca.


No i jak co roku, Polaków ogarnął pierdolec palenia trawy z ubiegłego roku. Wydawałoby się, że do ich wyobraźni powinny przemówić ostrzeżenia policji, strażaków, ekologów, apele księży i ludzi z ochrony przyrody… Ale gdzie tam! – polscy bezmózgowcy mają to sami-wiecie-gdzie i palą dalej, bo…





No właśnie – nawet nie potrafią tego w jakiś rozsądny sposób uzasadnić. Jest chora tradycja i trawa na wiosnę musi płonąć. A to, że się przy okazji spali las, czy stodoła – to nieważne! Najważniejsze jest to, że dziadek palił, ojciec palił, to i Polak z naszej generacji też trawę palił będzie! To pozostało u nas jeszcze z czasów Popielidów i Piastów, kiedy to wypalano puszcze i uprawiano trójpolówkę.



Ostatnio w Jordanowie ten obłęd jakby się skończył, ale za to w Toporzysku i na Mąkaczu płoną trawy, że aż nie-miło! W Toporzysku bezmózgowcy palą trawy wieczorem i w nocy. Żeby czasami ktoś nie widział, kto pali i nie doniósł policji. Natomiast w przypadku Mąkacza jakiś bezmózgi cioł podpalił trawę koło stacji paliw – przy wiejącym wietrze halnym!!! Chyba ten idiota miał nadzieję na jakieś fajerwerki – ale na szczęście nasza OSP zagasiła ten pożar. A gdyby nie zdążyła?



Na dodatek ten idiotyzm jest niebezpieczny dla kierowców, bo dym ogranicza widoczność i potrafi gryźć w oczy. Na drodze ułamek sekundy może zaważyć na czyimś życiu i zdrowiu. O wypadek nietrudno…



Nie bez kozery mówi się: „biedny bo głupi – głupi bo biedny…” Kiedy wreszcie ten biedny naród zmądrzeje? Musi wymrzeć kolejne pokolenie, które ma we krwi palenie traw, to może wreszcie się to kiedyś skończy…?

piątek, 20 marca 2015

Zaćmienie Słońca (saros 120)


W dniu dzisiejszym mamy całkowite zaćmienie Słońca widoczne na północnym Atlantyku od Svalbardu do Wysp Owczych. Faza całkowitego zaćmienia będzie widoczna przez 2m30s w Barentsburgu na Szpicbergenie.

U nas będzie to zaćmienie częściowe i dla Krakowa jego dane wyglądają następująco:
Początek – 08:43 GMT/09:43 CET
Maksimum – 09:52 GMT/10:52 CET
Koniec – 11:03 GMT/12:03 CET
Faza – 0,697

Faza zaćmienia w innych polskich miastach wygląda następująco:
Bydgoszcz – 0,764; Gdańsk – 0,775; Lublin – 0,696; Poznań – 0,759; Szczecin – 0,799, Warszawa – 0,729 i Wrocław – 0,738.

Jak widać im bardziej na północny-zachód, tym tarcza słoneczna będzie bardziej zasłonięta przez księżycowy dysk.


Pogoda do obserwacji – wymarzona: temperatura powietrza -4,4°C, ciśnienie wysokie – 1019 hPa, bezchmurne niebo, niska wilgotność powietrza – 30%.     

poniedziałek, 16 marca 2015

Marcowe śniegi i mgły


Marcowa pogoda jest dokładnie taka jak w przysłowiu –  w marcu jak w garncu. Mieliśmy już piękne zaranie wiosny i przedwiośnie –  trzy dni – 8-10.III z temperaturami nawet do +12°C i wspaniałym słońcem. Ludziom już się wydawało, że będzie wiosna i cieplutko. Wiało od południa i południowego zachodu, więc pogoda była przyjazna.






Niestety. W dniu 11.III nastała dziwna pogoda – temperatura spadła do -4°C w nocy i zaledwie +2,4°C w dzień, a sam dzień był ciemny, ponury i mglisty – w niskich chmurach wyraźnie „rósł śnieg”, a wiatr wykręcił się na północno-zachodni. I rzeczywiście – śnieżyło przez następne trzy dni –  do 14.III. Spadło ogółem 8,32 l/m² wody –  głównie w postaci śniegu i śniegu z deszczem.







15.III pogoda się poprawiła, ciśnienie poszło w górę i skoczyło na 1022 hPa, i temperatura dzienna też – w niedzielę było +10°C przy wspaniałym słońcu. Niestety wyż ma to do siebie, że przy bezchmurnym niebie szybko wypromieniowuje ciepło do atmosfery i dzięki temu mieliśmy nocny przymrozek -0,9°C. Przy wietrze ze wschodu nie mamy się co spodziewać całodobowej temperatury ponad zerem, więc będzie temperatura „przez zero”, póki wyż znad Rosji nie przesunie się gdziekolwiek i nie nadejdą ciepłe niże znad Atlantyku, które przyniosą wprawdzie opady, ale także wyższe temperatury i wiosnę!