niedziela, 31 maja 2015

Pogodowe podsumowanie wiosny 2015 roku


Ta wiosna była bardzo urozmaicona i wydawała się być chłodniejszą, niż w latach ubiegłych. Spowodowane to było specyficzną konfiguracją pola barycznego, która powodowała częsty napływ polarno-kontynentalnego powietrza spod Bieguna, albo napływ gorącego, saharyjskiego powietrza znad Afryki Północnej i Lewantu. Tak czy inaczej, dotychczasowa znana nam cyrkulacja łagodnego i wilgotnego powietrza polarno-morskiego znad Atlantyku zastąpiona została przez ekstremalne ruchy powietrza z północy na południe i vice-versa. To też jeden z symptomów zmian klimatycznych wywołanych przez efekt globalnego ocieplenia – EGO.

MARZEC: w pierwszej dekadzie chłodny, z temperaturami minimalnymi do -5,6°C przy czym nocne mrozy utrzymywały się do 24.III, zaś w dzień temperatura maksymalna sięgała do +14,4°C. Nocne mrozy skutecznie hamowały rozwój wegetacji, tym niemniej 9.III stwierdzono kwitnienie podbiałów, wilczego łyka, krokusów i innych kwiatów wczesnowiosennych. 14.III zaobserwowano pierwsze bociany w Kojszówce. 17.III odnotowano oblot pszczół. W nocy 18/19.III na terenie całego kraju zaobserwowano pojawienie się zorzy polarnej, co spowodowane było potężnymi wybuchami na Słońcu. W dniu 20.III obserwowaliśmy częściowe zaćmienie Słońca. 30.III odnotowano gwałtowne przejście chłodnego frontu i spadek temperatury o 10°C w ciągu kilku minut. I wreszcie w ostatni dzień marca odnotowano burzę i 2 uderzenia piorunów. Jeżeli idzie o wiatry, to przez 7 dni wiał halny, co spowodowało niską wilgotność powietrza rzędu 24% w dniu 25.III. Suma opadów za marzec wyniosła 29,73 l/m², a zatem niezbyt wysoka – większość opadów to śnieg i deszcz ze śniegiem odnotowane przez 9 dni i słabego deszczu odnotowane przez 6 dni.

KWIECIEŃ: ten miesiąc – już w pełni wiosenny – wciąż był nieprzyjemnie chłodny w pierwszej dekadzie, kiedy to nocą utrzymywały się ujemne temperatury dochodzące do -2,2°C, a temperatury dzienne dobiły tylko do +13°C. druga dekada była już łaskawsza i temperatury poszybowały w górę – od +3,8°C w nocy do +21,4°C w dzień. Natomiast w trzeciej dekadzie znów pojawiły się przymrozki do -0,6°C, ale dzienna temperatura dobiła do +23,7°C. jeżeli idzie o opady, to w pierwszej dekadzie były to skąpe opady śniegu, zaś w drugiej i trzeciej było sucho. Suma opadów była niska i wyniosła ogółem 47,32 mm. Z ciekawszych wydarzeń odnotowano: 1.IV – trąba powietrzna nad Wielkopolską i wichury w całym kraju. 4.IV – w Walencji odnotowano temperaturę Morza Śródziemnego aż +17°C, zaś 6.IV śnieżyce w Bośni i Hercegowinie. Tego samego dnia na Babiej Górze miała miejsce kolejna akcja ratownicza w trakcie której uratowano 2 niefrasobliwych turystów. 13.IV nad Europą przewala się głęboki niż „Stefan” i kolejny orkan. 16 i 18.IV odnotowano przeloty bocianów nad Jordanowem i Suchą Beskidzką. 26.IV kwitnie tarnina, a na Przykcu widziano salamandry plamiste – rzadkie dzisiaj płazy o charakterystycznym czarno-pomarańczowym ubarwieniu. 27.IV widziano dwa bociany szukające gniazda na „Wielobranżówce”. W związku z awariami w elektrowniach jądrowych zmierzono skażenie terenu, ale nie odbiegało ono od normy i wynosiło 0,01 – 0,14 μSv/h po opadach.

MAJ: ten „czarowny i wonny” miesiąc sprawił nam kilka niespodzianek pogodowych. Temperatury minimalne były już „na plusie”, ale dwukrotnie odnotowano także słabe na szczęście przymrozki w granicach -0,5°C – w dniach 28 i 29.V!  Temperatury nocne wynosiły od +2°C do +11,8°C, zaś dzienne dobijały nam do +28,8°C. Należy także odnotować, że w czasie tychże ciepłych dni wilgotność powietrza spadała do 22%, co grozi pożarami lasów. Trzecia dekada maja znów niezbyt przyjemna, chłodna i wilgotna, z przewagą wiatrów z północy, jedynie końcówka miesiąca była względnie ciepła – z temperaturami +11,2°C w nocy i +23°C w dzień. W maju odnotowano dwa dni z burzami i silnymi opadami – które to miały miejsce w dniach 19-21.V, zaś ogólna suma opadów majowych wyniosła 93,76 l/m², co stanowi wynik dość przyzwoity. Wiatr halny wiał tylko przez 3 dni. Z ciekawszych wydarzeń odnotowano: 1.V pojawiły się pierwsze grzyby leśne – piestrzenice kasztanowate. 6.V nad Pomorzem przewalił się kolejny huragan, zaś Meklemburgię pustoszyła trąba powietrzna. 11.V na Rynku i koło kościoła pojawiły się żółciaki siarkowe, które ozdobiły i ubogaciły wygląd naszego Miasta. Zimni Ogrodnicy i Zimna Zośka nam odpuścili, ale w dniu 15.V, w północno-zachodnich stanach USA spadł śnieg. Następnego dnia śnieg spadł także w północnych prowincjach Chin, gdy tymczasem w Pekinie temperatury dobijały do +30°C! 26.V zaczęła się gwałtowna powódź po-opadowa w Teksasie i Oklahomie, która spowodowała znaczne straty materialne i śmierć kilkunastu osób, tymczasem w Indiach odnotowano upały do +50°C i też kilkanaście ofiar śmiertelnych. 27.V zasygnalizowano pojawienie się pierwszych poćców w naszych lasach.


Ogólnie rzecz biorąc w dalszym ciągu trwa przebudowa klimatu nad naszymi głowami i w naszym regionie, co nie wróży niczego dobrego na najbliższą i dalszą przyszłość. Wydaje się, że Polska znajduje się w strefie zmiany klimatu na gorszy, co objawi się spadkiem średniej temperatury rocznej i zwiększoną ilością opadów – ale to są tylko moje przypuszczenia.  

sobota, 30 maja 2015

Sprzątanie potoków i lasów


W dniu 30.V.2015 roku, w godzinach popołudniowych miała miejsce akcja sprzątania lasów i potoków w okolicy naszego miasta. Organizatorem był Miejski Ośrodek Kultury w Jordanowie, Radni naszego Miasta, młodzież szkolna i Towarzystwo Miłośników Ziemi Jordanowskiej.







Zebrani pod Ratuszem wolontariusze – z czego zdecydowaną większość stanowili młodzi ludzie z naszych szkół – podzielili się na trzy grupy, które poszły sprzątać Las na Flakówce, potok Strącze i potok Nawsie/Malejówka.

Ekipa Towarzystwa poszła właśnie wzdłuż Nawsia – od ujścia do Skawy aż do „Strumyka”. W ostatecznym rozrachunku zebrali oni 20 worków frędzli z plastykowych worków zawieszonych na nadbrzeżnych wierzbach i olszach. Poza tym były tam butelki szklane i plastykowe, a także wyrzucone opony. 






Najgorsze z tego wszystkiego są plastyki ze względu na bardzo długi czas półrozkładu – do nawet 1000 lat – emitując do środowiska szkodliwe, toksyczne substancje. Kiedyż wreszcie dotrze to do ciemnych mózgownic ludzi traktujących lasy i strumienie jako wysypisko śmieci, bo zaoszczędzą raptem kilka złotych. To jest chore myślenie, które ma krótkie nogi.









Dobrze byłoby, gdyby takie czyszczenie odbywało się częściej!     

piątek, 29 maja 2015

PROMOCJA - warsztaty FOTOWOLTAIKI i BUDOWANIA Z GLINY I SŁOMY - ostatnia szansa!



SĄ JESZCZE MIEJSCA na warsztatach FOTOWOLTAIKI i BUDOWANIA Z GLINY I SŁOMY 
PROMOCJA! 
*DARMOWY NOCLEG z 6/7 czerwca dla uczestników OBYDWU WARSZTATÓW, czyli osoba musi brać udział zarówno w warsztacie 6 czerwca jak i 7 czerwca.

*Dla seniorów, studentów, nauczycieli i rolników 10zł zniżki na warsztaty 
"Od Konsumenta do Prosumenta"

NIE PRZEGAP OKAZJI NA WARSZTATY ZE SPECJALISTAMI! SĄ JESZCZE MIEJSCA!


ZOBACZ FILMIK I DOWIEDZ SIĘ CO MOŻNA ZOBACZYĆ W EKOCENTRUM ICPPC: https://www.youtube.com/watch?v=0xbpEFUYlSc

SOB: 6 CZERWCA 2015: OD KONSUMENTA DO PROSUMENTA: Jak zacząć produkować własną energię kupując elektrownię słoneczną z dotacji. Słońce jest surowcem XXI wieku - energia słoneczna nie tylko stanie się tańsza niż tradycyjny prąd - jest to również idealne źródło zdecentralizowanego, ekologicznego i sprawiedliwego zaopatrzenia w energię elektryczną. Zrób krok ku samowystarczalności energetycznej podczas i szkorzystaj z warsztatów http://eko-cel.pl/2015/03/od-konsumenta-do-prosumenta-jak-zaczac-produkowac-wlasna-energie-kupujac-elektrownie-sloneczna-z-dotacji/


NIEDZ: 7 Czerwca 2015: EKOBUDOWNICTWO: Praktyczne Warsztaty Budowania z Gliny i Słomy - Zrób To Sam. http://eko-cel.pl/2015/03/ekobudowy/ Dlaczego domy z gliny i słomy są zdrowsze? Poznaj główne argumenty by budować z gliny oraz właściwości zdrowotne tego materiału zdobywając przy tym praktyczne umiejętności. Co trzeci dom na świecie jest zbudowany z gliny i słomy. W domu z gliny i słomy panuje mikroklimat. Ponadto zachowuje on ciepło zima i chłodzi w upalne dni. W EKOCENTRUM ICPPC dajemy możliwość obejrzenia dwóch budynków zbudowanych z wykorzystaniem dwóch różnych technologii gliniano-słomianych. Do budowania z gliny i słomy nie trzeba żadnych kwalifikacji, tylko trochę zręczności! 
ZAJAWKA: https://youtu.be/IPk_9HIR4xY 

Zapraszamy również na nadchodzące warsztaty:

SOB: 4 LIPCA 2015 Kurs Eko-Ogrodnictwa "ABC Od Wideł do Widelca": Techniki siewu od nasionka do sadzonki. http://eko-cel.pl/2015/03/abc-od-widel-do-widelca-kurs-eko-ogrodnictwa-i-samowystarczalnosci/ 

3 DNI w EKOCENTRUM ICPPC 10-12 LIPCA 2015 - BUDUJ SWOJĄ ARKĘ - w drodze do samowystarczalności. http://eko-cel.pl/2015/03/buduj-swoja-arke-w-drodze-do-samowystarczalnosci-10-12-lipca-2015/
ZAJAWKA: https://youtu.be/6k0612tUWrM

NIEDZ: 19 LIPCA 2015 W KRAINIE ZIÓŁ: zioła i dzikie rośliny jadalne z łąki i ogrodu. http://eko-cel.pl/2015/03/wiosenne-zioa-i-surowki-z-ki-dla-zdrowia-i-urody/   

GORĄCO ZAPRASZAMY!
Zespół EKOCENTRUM ICPPC 

Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi - ICPPC, 34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl www.icppc.pl www.gmo.icppc.pl www.eko-cel.pl 

czwartek, 28 maja 2015

Jordanów „siarkowcami” stoi!


Tegoroczny dziwny maj, którego końcówka – zimna i mokra – ma niewiele wspólnego z „czarownym i wonnym” miesiącem opiewanym przez poetów.  Temperatury minimalne oscylują koło +9°C, zaś maksymalne – zaledwie +14°C. słońca jak na lekarstwo, ale za to padające deszcze wreszcie położyły kres deficytowi wody w glebie. Chyba żytko będzie „niby gaj”. I taka będzie pogoda, póki nie zmieni się rozkład pola barycznego: na wschodzie i zachodzie pogodne i słoneczne wyże, a pośrodku nich paradujące zasmarkane, pochmurne niże z północy niosące wilgoć i chłód spod Bieguna.


Tym niemniej nie przeszkadza to grzybom, które rosną w naszym mieście, a których dawniej się u nas nie obserwowało. Jak na razie znikły purchawce olbrzymie (ale Zenit pociesza, że one mają grzybnię tak rozrośniętą i silną, że będą owocować po upływie kilku lat, więc nie ma się co martwić), ale za to pojawiły się żółciaki siarkowe (huba siarkowa, żagiew siarkowa) – Laetiporus sulphureus – rosnące na drzewach na Plantach oraz obok kościoła. Tam też są one szczególnie duże piękne!





A zatem mamy w mieście trzy stanowiska, w których możemy obserwować te piękne grzyby, które są jadalne, ale nie radzę ich zbierać – są łykowate i dobre tylko na zdrowy żołądek, a poza tym rosnąc przy drogach kumulują różne świństwa – przeważnie sole metali ciężkich, którymi samemu można się zatruć. Lepiej niech radują nasze oczy.










Poza nimi na Plantach pojawiły się jakieś majówki i kolejny wysyp ucha bzowego alias grzybów mun. Czekamy na poprawę pogody by wyruszyć w las, bowiem mam sygnały od Pana Bednarza, że pokazują się wreszcie pierwsze poćce! Czekamy także na wysyp koźlarzy, który może mieć miejsce 2.VI – na pełni Księżyca.     





I inne miejskie grzybasy:






poniedziałek, 25 maja 2015

Majowe mgły


No i po wyborach – z diabelskiej alternatywy dżuma czy cholera Polacy wybrali dżumę. Jedno co mnie cieszy z tego wszystkiego, to to, że PO wreszcie dostało nauczkę, że buta, arogancja i pogarda dla szarych ludzi, jakieś księżycowe quasi-reformy nie popłacają i ludzie wreszcie pokazali im środkowy palec. Tego najwyraźniej nie rozumie Niesiołowski, który wściekł się na antenie PR-1 i powiedział, że…
- Bronisław Komorowski przegrał wybory prezydenckie przez falę nienawiści i kłamstw, jaka na niego spadła w czasie wyborów prezydenckich. Nie był w stanie tego odeprzeć. Mieliśmy do czynienia z nieustającą klaką na wiecach wyborczych. Kłamstwa na temat Komorowskiego nasilały się od lat, przyjmując kulminacyjny punkt w ostatnich tygodniach. Za wszystkim stoi "pisowska szczujnia".  

Ten człowiek jest niereformowalny, co widać po powyższym i szkoda tego komentować.

Co będzie dalej? Zobaczymy – przede wszystkim ludzie jednak obawiają się katolickiego szariatu i powstania Republiki Wyznaniowej Katolandu z dyktatem/terrorem ewangelii jako doktryny państwa, co jest bardzo możliwe.


A tymczasem pogoda nadal szara i ponura. Po górach ciągną się mgły, kropi mżawka, jest chłodno – zaledwie +12,1°C w dzień i +9,8°C w nocy, wiatr wieje z kierunku N i N-NW, ciśnienie niskie – 1009 hPa.






Z tej pogody – w odróżnieniu od sercowców i reumatyków – cieszą się grzyby, które – jak pokazany na zdjęciu żółciak siarkowy – rosną jak na drożdżach nomen-omen… Czekamy na słońce!

sobota, 23 maja 2015

Zimny maj...




Niestety, po paru pogodnych dniach nastała zmiana pogody i to na gorszą. Przysłowie ludowe mówi: „suchy kwiecień, mokry maj, będzie żytko niby gaj” jak na razie się sprawdza o tyle, że mamy zimny i mokry maj. Po zimnych Ogrodnikach i zimnej Zoście, przyszło kilka dni ładnej, słonecznej i ciepłej – do +20°C – pogody, która generalnie sknociła się 19.V.


Tego dnia temperatura minimalna wyniosła +9,7°C, a potem szybko sięgnęła aż +27,9°C i zrobiło się ciepło jak latem, przy powietrzu suchym jak pieprz – jego wilgotność wyniosła tylko 22%! Co ciekawsze, tego samego dnia w północnych Chinach odnotowano opady śniegu i kilkustopniowy mróz, a w tym samym czasie, w Pekinie było +30°C. Podobnie było w północno-zachodnich stanach USA… U nas w tym samym dniu po południu od północy obeszła nas burza, która wprawdzie zagrzmiała, ale tylko 4 razy i na tym się skończyło, ale zdrowo popadało – 12,48 l/m².







Dnia 20.V temperatura minimalna wynosiła +12,8°C, zaś maksymalna znów podskoczyła do +28,8°C i w czasie nocnej burzy spadło 10,2 mm wody.





W dniu 21./V, temperatura skokowo spadła od +9,4°C nocą do jedynie +11,5°C w dzień, przy zachmurzeniu całkowitym i mgle spadło 23,4 l/m² deszczu i mżawki, co czyni sumarycznie 46,08 l/m² opadów. Odnotowano także uderzenie silnego wiatru z kierunku NW. Nie podwyższyło to specjalnie poziomu wody w Skawie.

W dniach 22.V i dzisiejszym padać przestało, ale jest nadal chłodno – temperatura maksymalna wciąż nie może się wywindować ponad +11,5°C.









Jednakże ta porcja wody pozwoliła na dalszy rozwój wegetacji i uzupełniła zapas wody w glebie. Poza tym pojawiły się grzyby, które rosną u nas na Plantach – piękny okaz żółciaka siarkowego chociażby, który ładnie się rozwija, co widać na filmiku.

video

Poza nim na jednym z jesionów koło naszego kościoła pojawiły się mniejsze okazy żółciaków, które będą się rozrastały w kolonię.



Zwiększona ilość wody spowodowała inwazję ślimaków winniczków w Suchej Beskidzkiej, które opanowały zarośla przy Szpitalu Powiatowym. Jeszcze nie widziałem tylu ślimaków w jednym miejscu!

No i jeszcze jedna informacja, która zapewne ucieszy fanów kolei. Zabrano się – wreszcie!!! – za odnowę mostu kolejowego nad rzeką Białką przy stacji Juszczyn, co należało mu się od dawna. Może wreszcie ktoś odnowi mosty kolejowe nad Skawą w Jordanowie???