poniedziałek, 27 czerwca 2016

Upały, wichury i burze



Świętojańska wichura

Ostatni tydzień dał się nam we znaki swą upalną i – niestety – dość suchą pogodą. Wszystko zaczęło się 21.VI, kiedy to temperatura dzienna sięgnęła +27°C, a nocna dobiła do +15°C, a potem było już tylko cieplej. W dniu 23.VI temperatura sięgnęła +30,2°. W tym samym czasie w Krakowie dobiło do +36°C, a w nocy do +18°C. 

W dniu 24.VI, zgodnie z tradycją mieliśmy opad świętojański w ilości 5,0 – 9,6 mm (mierzone w dwóch różnych punktach naszego miasta). Był to opad burzowy – typowy „norymny” deszcz, który szybko się skończył. Towarzyszyła mu nawałnica – silny wiatr do 90 km/h, który potargał i połamał gałęzie i co słabsze drzewa – w tym wierzbę na Rynku. Na szczęście tylko na tym się skończyło, bo przejście frontu w kraju było jeszcze gorsze… Temperatura maksymalna wyniosła +35,5°C w dzień, a w nocy +18,8°C. Duchota nie do wytrzymania… 





Następnego dnia temperatura utrzymała się na poziomie +35,3°C, zaś 26.VI spadła ona do +31,7°C, a po przejściu frontu burzowego aż do +16°C. Co ciekawe – u nas znów burzy nie było – widzieliśmy tylko nad zachodnim horyzontem piętrzące się chmury burzowo-deszczowe, ale jak się okazało, cały impet burzy poszedł przez Bramę Morawską na Żywiecczyznę i dalej w kierunku Bielska-Białej i Wadowic. 

W tym wszystkim najciekawsze jest to, że przy silnych wiatrach były niewielkie tylko wahania ciśnienia atmosferycznego – rzędu 3-5 hPa, a powinny być większe co najmniej dwu- trzykrotnie! Tego nie zaobserwowaliśmy… 






 Przechodzące fronty burzowe nad Polską - burze, ulewy i gradobicia...

W dniu dzisiejszym, czyli 27.VI temperatura spadła do +16,3°C i bardzo powoli się podnosi. Zachmurzenie całkowite, deszcz wisi w powietrzu. Bardzo by się przydał, bowiem upał i gorący wiatr – 30-20% wilgotności tylko! - przesuszyły ściołę leśną i co za tym idzie powstrzymały rozwój grzybni, ale za to doskonale wysuszyły siano, którego słodki zapach rozchodzi się po całej okolicy. 

video
video
video
video


I jeszcze jedna ciekawostka – wszelkie wiatry w omawianym okresie wiały albo z południa, albo z północy. Nie było niemal wcale wiatrów z zachodu, które zawsze przynosiły burze i opady. Zmiana cyrkulacji – jak widać – nie wychodzi nam na dobre i mamy albo wściekłe upały, albo wściekłe wichury – co zresztą zgadza się z modelami pogodowymi EGO. 

Jak dotąd, Jordanów wychodzi z tego obronną ręką, ale jak długo? 

sobota, 25 czerwca 2016

NA SPYTKA JORDANA



Niechaj narodowi wżdy postronni znają,
że był taki koleś, co o nim godają,
co mądry był i rozmawiać umiał,
a jego obrotnością wielką władzę zdumiał,
tak że szef Zygi dał mu papiery,
by naraz działał ze swej kozery!



Taki to ziomal czasów dawniejszych,
że dzisiaj spotka się już tylko mniejszych,
Na laurach nie siedział, choć siadać już lubił,
bo rzeczy piękne podziwiać lubił -
a że rynków mało, to mu się zachciało
wybudować jakiś, gdyby tak się dało...
i stanął nad dróg wszelkich rozstajem,
otworzył piersiówkę, zapalił był faję,
mocą ducha świętego i dymem kadzony,
zaśmiał się głośno myślą uraczony:



‘Dyć ja połączyć swe pomysły mogę,
postawię tu miasto, co przetnie każdą drogę,
i handel tu zakwitnie, ludzie będą radzi,
nawet parę dębów gdzieniegdzie się posadzi,
nazwisko tak uchowam na kartach historii,
i niechże miasto kwitnie, a ród będzie w glorii’.



Historia lud bogaci jak ciżbę ludzie duchem,
gdy jedni prawią słowem, drudzy bystrym uchem,
gdy biedny człowiek taki skarb odrzuci,
nigdy nie zmądrzeje, a się wiecznie kłóci,
nie dziwota zatem, że mu życie ciężkim,
jest maluczkim, choć mógłby być wielkim.

Tomasz Małecki

sobota, 18 czerwca 2016

Czerwcowa wichura



Burze.dziś.net


To, co miało miejsce przez dwa ostatnie dni było bez precedensu. Polskę nawiedziły wichury i norymne ulewy, o niespotykanej wprost sile. U nas na szczęście nie doszło do większych strat i poza kilkoma złamanymi i wykroconymi drzewami nie było nic szczególnego.

video

Wszystko zaczęło się w dniu 16.VI, kiedy to umiarkowany wiatr wiejący z północy wykręcił się na wiatr halny z kierunku S i S-SW i wzmógł się aż do niemalże huraganowej siły. Przy okazji należy dodać, że był ciepły, a wraz z gorącym czerwcowym słońcem dał nam temperaturę powietrza wynoszącą +29,7°C, zaś w zaciszach nawet do +31°C. 

video

Przy umiarkowanym zachmurzeniu nie było żadnych opadów, zaś wilgotność powietrza spadła do 30%. Wiatr suszył błyskawicznie siana i… ściołę leśną, co oczywiście odbije się na grzybach. 

video

Na dodatek przez kraj przewalił się front burzowy, który spowodował silne burze na niemal całym obszarze Polski – z wyjątkiem właśnie Podhala, gdzie było słonecznie. 

video

Jak twierdzi Pan Stanisław Bednarz, cała ta pogoda była co najmniej dziwna, bowiem nie stwierdzono znacznej i szybkiej zmiany ciśnienia atmosferycznego, co powodowałoby silne wiatry, aczkolwiek w dniu 14.VI ciśnienie spadło do poziomu 990 hPa, a w następnych dniach wynosiło 991 hPa, 998 hPa, potem spadło do 992 hPa – to właśnie w czasie tego nietypowego halnego, a teraz podniosło się do poziomu 1005 hPa. Cóż – jak widać jest to kolejna konsekwencja ogrzanego Atlantyku i EGO… 

video

Wiatr się na razie uspokoił, ale trzeba być przygotowanym na wszelkie pogodowe n niespodzianki w rodzaju gwałtownych burz czy nawet tornad i trąb powietrznych, co podaje pod rozwagę mieszkańców i PT Władz Odnośnych.     

piątek, 17 czerwca 2016

Znawcy ostrzegają: 10 najbardziej trujących grzybów w Wielkiej Brytanii



Ostrzeżenie dla naszych rodaków na emigracji na Wyspach Brytyjskich!




Muchomor sromotnikowy (łac. Amanita phalloides, ang. death cap) – jeden z najbardziej śmiertelnie trujących grzybów świata, mówi się, że to właśnie przy pomocy tego grzyba został otruty rzymski cesarz Klaudiusz w roku 54 n.e. Chociaż jego smak jest przyjemny i przypominający wiele bezpiecznych gatunków grzybów, już 1 oz/~28,3 g jest wystarczająca do spowodowania śmierci człowieka. W 2013 roku pewna kobieta zmarła po dodaniu tego grzyba do zupy. 


Muchomor jadowity (łac. Amanita virosa, ang. destroying angel) – z taką nazwą nie ma się czemu dziwić, że najlepiej jest omijać ten bardzo toksyczny grzyb. Jego toksyny atakują wątrobę i nerki – często ze śmiertelnym skutkiem – bo nie ma na nie antidotum. Przeszczep wątroby jest bardzo często jedynym sposobem, by uniknąć śmierci. 


Zasłonak spiczasty i zasłonak rudy (łac. Cortinarius rubellus i C. orellanus, ang. deadly webcap & fool’s webcap) – niezbyt często znajdowany na południu Anglii, bardziej znany na północy. Te dwa grzyby plasują się na liście najbardziej trujących grzybów w Zjednoczonym Królestwie. To właśnie tym pierwszym grzybem (na zdjęciu) Nicholas Evans – autor „The Horse Whisperer”, jego żona i dwoje ich krewnych zatruło się tymi grzybami w 2008 roku.


Muchomor plamisty (panterowaty) (łac. Amanita pantherina, ang. panter cap) – przypomina on wyglądem jadalnego muchomora czerwonawego – A. rubescens/blusher mushroom, co powoduje wiele przypadkowych zatruć tym grzybem. Powoduje on halucynacje i nudności, wymioty, a w wielu przypadkach może być śmiertelny. 


Muchomor czerwony (łac. Amanita muscaria, ang. fly agaric) – ze swym jaskrawoczerwonym kapeluszem i widocznymi białymi plamkami wygląda jak kwidesencja muchomora z bajek dla dzieci. Jest on oczywiście trujący, zjedzenie jednego powoduje mdłości i/albo stan deliryczny, a potem śmierć. 


Piestrzenica kasztanowata (łac. Gyromitra esculenta, ang. false morel) - ten smaczny grzyb jest wielkim przysmakiem w Skandynawii i Europie Wschodniej – ale zawsze wzbudza ostrzeżenia dla zdrowia. Dlaczego? – bo jest jadalny ugotowany, ale trujący na surowo. 


Lejkówka odbielona (strumykowa) (łac. Clitocybe rivulosa, ang. fool’s funnel) – jest także zwana „pocącym muchomorem”. Ten grzyb powoduje wymioty, biegunkę, rozmazanie pola widzenia oraz – jak wskazuje na to nazwa – pocenie się. W kilku przypadkach spowodował zgon.


Borowik szatański (łac. Boletus satanas, ang. devil’s bolete) – grzyb ten jest rzadki w Wielkiej Brytanii (zazwyczaj znajdywany na południu) ale częściej występuje w Europie. Może spowodować wymioty, biegunkę, mdłości w cztery godziny po spożyciu, ale nie jest zazwyczaj śmiercionośny. Jak wiele grzybów trujących jest on najbardziej niebezpieczny na surowo. 


Pieczarka żółtawa (łac. Agaricus xanthodermus, ang. yellow-stainer) rozpowszechniona w lasach liściastych, grzyb ten powoduje szereg problemów gastrycznych, a także pocenie się i zaczerwienienie twarzy.


Kielichowiec pomarańczowy (łac. Omphalotus olearius, ang. jack o’lantern) – ten trujacy grzyb jest rzadko spotykany (generalnie występuje w Ameryce Północnej) wywołuje szereg objawów w tym skurcze i biegunkę. Jego ludowa nazwa bierze się z tego, że świeci w ciemności. W Polsce nie występuje.     


Przekład z j. angielskiego – ©Robert K. Leśniakiewicz