niedziela, 28 maja 2017

Pierwsze poćce! (nareszcie!)




Rozpoczęliśmy w ten weekend letni sezon grzybowy 2017 roku w Jordanowie! Po wyjątkowo zimnej i deszczowo-ohydnej pogodzie ten weekend nareszcie uraczył nas słońcem i ciepłym powietrzem znad Morza Śródziemnego. Temperatury nocne doszły do +10°C, zaś dzienne podskoczyły do +20°C i więcej. Jako że jesteśmy w centrum wyżu, to ciśnienie wspięło się na 1046 hPa! 







Mamy drugi dzień po nowiu i nadzieję, że – wreszcie!!! – w lasach jordanowskich pojawią się grzybasy. W dniu wczorajszym nasz znajomy Pan Marek Kramarczyk znalazł w lasach Olszówki dwa poćce i koźlarza brzozowego. 



Zachęceni takim wynikiem wraz z Panem Bednarzem zamierzamy przepenetrować nasze leśne i polne rewiry. Nie obiecujemy sobie za wiele, ale…



O ósmej rano udałem się do Majerzowego Lasu i na Końskie Ugory, gdzie zawsze chodzę na zwiady. O godzinie 08:19 znajduję tego pierwszego, wymarzonego poćka. Sezon grzybowy został otwarty! Pan Bednarz sygnalizuje, że w lasach Przykca nie ma na razie żadnych grzybów, nawet bedłek… - ale to chwilowe. 






Idę przez sosnowe laski i brzeziaki – niestety – na jednym poćku się skończyło. Poza tym znajduję tylko jakieś „tańcówki”. Cały czas towarzyszy mi ptasi koncert, na szczytach sosen buszują dwa kruki i tylko od czasu do czasu nastrój psuje mi jakiś wariat na ryczącym motocyklu… 







Ze zdumieniem stwierdzam, że wspaniale kwitną poziomki i – żeby nie było nam za dobrze – nie ma żadnych kwiatków na borówkach. Na Skawie pływają kaczki, które od paru lat się tutaj zadomowiły. Nie widzę działalności bobrów. Najwidoczniej jordanowskie brzegi im nie podeszły i wyniosły się w górę Skawy. 

video

A jutro, jak pogoda pozwoli i nie będzie jakiejś burzy, przejdę się na Hyćkową Górę.     

sobota, 27 maja 2017

Piosenka o Jordanowie



Piosenka o Jordanowie: https://www.youtube.com/watch?v=Zv1dhCTECtc - polecam! 

Słowa: Jerzy Semsch
Muzyka: Robert Zabielny
Foto: Paweł Kasperek

O Skawinie i jej związkach z Jordanowem




Dziś będzie o Skawinie, przeczytajcie bo, będzie o tym jak z powodu fluoru krowy padały na przednie nogi, o tym dlaczego prawdziwki w Jordanowie nie rosły, o prof Grodzińskim, o kawie zbożowej i piwie ze Skawiny .

Mój kalendarz – 653 lata temu Król Kazimierz Wielki, na mocy dokumentu z 22 maja 1364 r., ulokował Skawinę. Położenie było przygraniczne, bo na rzece Skawinka była granica z księstwem oświęcimsko-zatorskim. W „Księdze uposażeń diecezji krakowskiej” ( patrz wpis z 19 maja) Jana Długosza znajduje się informacja, że zamek w Skawinie został wzniesiony w przez Kazimierza Wielkiego. Nie ma po nim śladu poza szkicem i rekonstrukcjami... W 1509 roku miał miejsce gigantyczny pożar.

Skawina była w posiadaniu benedyktynów tynieckich.. Na mocy układu rozbiorowego z 1772 roku Skawina i Tyniec znalazły się w składzie Galicji. Rozwój nastąpił z nastaniem kolei. W 1884 r. powstała węzłowa stacja kolejowa, z połączeniami do Krakowa, Oświęcimia i Suchej.. Wraz z tym następuje prawdziwy industrialny boom inwestycyjny. Powstają kolejno, między innymi: browar, który produkował do 1925 roku piwa ciemne i jasne w małych ilościach, rafineria nafty, Pierwsza Galicyjska Fabryka Wyrobów Kamionkowych i Szamotowych oraz Fabryka Środków Kawowych Henryka Francka i Synów, produkująca słynną kawę zbożowa Enrillo.





Po II wojnie światowej do wspomnianych zakładów dołączają jeszcze: Huta Aluminium i Elektrownia Skawina skąd płynie prąd do Jordanowa, Pod koniec lat 70. miała tam miejsce prawdziwa klęska ekologiczna, związana z produkcją aluminium w hucie. Podczas procesu uzyskiwania tego metalu z boksytów, dochodziło do nadmiernej emisji fluorowodoru co skutkowało skażeniem otaczających terenów. Pamiętam o osteoporozie nękającej ludzi oraz krowach w sąsiadujących z hutą wsiach, które padały na przednie nogi, o noworodkach z niezrastającymi się szwami na czaszkach, o skażeniu wód zamieraniu drzew. Pamiętam buńczuczna wypowiedź jakiegoś dygnitarza „że dzieci będą miały zdrowe zęby”. Sytuacja zmieniła się dopiero jesienią 1980 r., kiedy cenzura zelżała i „Gazeta Krakowska”, zaczęła zamieszczać obszerne artykuły.

W 1981 wydział elektrolizy zamknięto, natomiast huta zaczęła się zajmować wyłącznie przerobem złomu aluminiowego. Ogromną rolę z likwidacji huty odegrał prof. Władysław Grodziński, jeden z prekursorów ruchów ekologicznych w PRL. Był częstym gościem w Jordanowie u swojej ciotki nauczycielki Stefanii Grodzińskiej, która miała dom „Na Zakrętach”. Po zamknięciu huty w Jordanowie pokazały się wreszcie prawdziwki . Nie było ich od 1970 do 1981 roku.[1]

Opracował – Stanisław Bednarz


[1] Nie tylko prawdziwki, ale i inne grzyby, które w ogóle są doskonałym wskaźnikiem czystości środowiska. Określam to zjawisko jako „poindustrialny powrót grzybów do środowisk” – nie tylko leśnych ale i polnych i parkowych (AiR).  

środa, 24 maja 2017

Burze krążą wokół nas...




Wczorajszy dzień obfitował w dziwne wydarzenia meteorologiczne. Zaczął się całkiem zwyczajnie – nad miastem rozbłysło słońce, temperatura podskoczyła do +22°C, zaś ciśnienie sięgnęło 1033 hPa. I tak było do godziny 10:30, potem zaczęło być dziwnie... 

Najpierw zza południowo-zachodniego horyzontu wypełzły buro-sine chmury, potem usłyszeliśmy grzmoty. Przygotowaliśmy się do burzy, która tymczasem srożyła się nad Orawą, Tatrami i Pasmem Babiogórskim, powoli przemieszczając się w kierunku NE-E i E. 


Około godziny 13:00 zauważyliśmy, że w naszej okolicy tworzą się klastery burzowe. I znowu burze omijały nas od południa i północy. Słychać było pomruki piorunów, sino-szare chmurzyska przetaczały się przez niebo i… trochę z nich pokropiło i to było wsio


O godzinie 16:00 mieliśmy ogromny pas burz sięgający od Przylądka Matapan aż do Kijowa. I znów rzecz ciekawa – omijały one Jordanów z obu stron. Pan Bednarz twierdził, że to była robota Matki Boskiej Pani Jordanowskiej, która osłaniała nas swym płaszczem…😉


O godzinie 18:00 niemal jednolity front burzowy zaczął się rwać i wygaszać. W Jordanowie za dobę spadło zaledwie 2,27 dm³/m², czyli właściwie nic. 


Opady dały się we znaki Słowakom i Węgrom. Także w Polsce odnotowano kilkaset interwencji PSP i OSP. Na Hali Gąsienicowej spadło 36 mm deszczu, w Pszczynie – 50 mm, w Wadowicach – 25 mm. W Poroninie spłonął dom od uderzenia pioruna. U nas była cisza i spokój, tylko od czasu do czasu słyszeliśmy huk piorunów.





Zaś w dniu dzisiejszym nad Beskidami zawisły ciemne chmury i co najciekawsze, w ciągu dnia spadała temperatura powietrza. To znaczy rano zmierzyłem +13,1°C, około południa było +16,1°C, ale o 15:30 było już +12°C! Oznaczało to, że przeszedł zimny front i nad Polskę napłynęło arktyczne powietrze ze skandynawskiej lodówki.



Kto wie, czy nie przyjdą znowu mrozy…? W TV zapowiadany jest upał w weekend i w przyszłym tygodniu. Pożyjemy – zobaczymy, kto ma rację…   

O migrantach i hybrydowym szariacie





Napisane po zamachu w Manchesterze.

O migrantach i hybrydowym szariacie

O czasu do czasu w lewicowych czasopismach czytam felietony różnych autorów pomstujących na prawicę, że nie chce przyjmować uciekinierów i innych migrantów do Polski, że Polacy są podli i niegościnni, że się boją muzułmanów, bo są katolikami, itd. itp. Jednym słowem będziemy mieli w tym kraju cudownie, jak wpuścimy tutaj 7000 islamskich migrantów i zapewnimy im opiekę na… no właśnie – na jaki okres czasu? Pytanie jest ważkie, bo jak długo ci ludzie będą na terytorium naszego kraju?

Po drugie – kto za to wszystko zapłaci? Państwo? Państwo i jego finanse, to są pieniądze z naszych podatków – a więc mamy łożyć na nich wszyscy? Co to, to nie! Państwo obrabowało mnie z 2/3 mojej emerytury i ja mam jeszcze ponosić koszta pobytu jakichś cudzoziemców, co to po polsku ani be ani me, ale będą mieli wieczne pretensje o to, że im ciągle mało. Już tak jest we Francji, Austrii czy Niemczech – u nas będzie dokładnie to samo! 

Ktoś powie, żeby się chwycili jakiejś roboty. OK., tylko jakiej? Dla Polaków jej nie ma, na co gorsze stanowiska pracy weszli Ukraińcy… Ale z drugiej strony czy widział ktoś pracowitego Araba? Ja jeszcze nie. No, zresztą Arab ma do roboty swe kobiety, on pracą się nie kala i nie hańbi. Niech pracują na niego frajerzy z Polski, Niemiec, Francji… Tak więc opowieści o pracowitych Arabach wkładam między bajki. To mity rozsiewane przez nieodpowiedzialnych półgłówków, którzy nawet jeżeli patrzą i widzą, to nie myślą i nie wyciągają wniosków! Tak więc miłośnicy migrantów i uchodźców – chcecie ich w Polsce to proszę bardzo – na własny koszt, a nie za społeczne pieniądze! I trzymajcie ich u siebie w domu. 

Zapłakujących się nad tzw. „uchodźcami” chciałbym zapytać – jak to jest, że nie są to ludzie w łachmanach i głodni, wychudzeni jak niemalże więźniowie z Auschwitzu (jak się spodziewałem), ale w większości to odziane w markowe ciuchy, z markowym sprzętem łączności, spasione, niewyżyte seksualnie bysiory? To, co migranci pokazali w noc sylwestrową w Niemczech dowodzi tego, że mają oni dokładnie gdzieś prawa narodów, które ich przyjmują i – co gorsza – chcą być absolutnie bezkarni i nie odpowiadać za swe czyny! Czy tego naprawdę chcemy? Chcecie mieć migrantów w Polsce – OK., proszę bardzo, ale na własną odpowiedzialność karną i materialną, którą będziecie ponosili tak, jakbyście to sami zrobili!

Jestem lewicowcem i ateistą, ale nie życzę sobie, by ktoś nawracał mnie na „jedynie słuszną” wiarę. I niech to wreszcie zrozumieją ci, którzy uważają się za lewicowców – bo w przypadku przejęcia władzy przez muzułmańskich migrantów ci lewicowcy i lewacy także będą podlegali prawu szariatu. I dlatego jestem przeciwny wszelkim migrantom z krajów muzułmańskich. Nie potrzebujemy w Polsce wojen religijnych. Kiedy wreszcie apologeci przyjmowania obcych nam kulturowo i potencjalnie wrogich mas ludzkich zrozumieją, że po przyjęciu pewnej liczby migrantów zaczną oni wywierać na rdzennych mieszkańców presję i powoli, ale skutecznie, przejmować ich ziemie? Zacznie się niewinnie: tu meczet, tam jakiś dom kultury, a potem ani się nie obejrzymy, a już wyrośnie nam muzułmańska enklawa, której mieszkańcy będą żądać specjalnych praw dla siebie, a potem po prostu przejmą władzę nad danym obszarem i całym krajem. A kto im to umożliwi? Oczywiście „pożyteczni idioci” tak bardzo domagający się ich obecności w Polsce… 

I jeszcze à propos wojen religijnych – na miejscu tych wszystkich Żydów zamieszkałych w Polsce zastanowiłbym się dwa razy nad kwestią przyjmowania migrantów z Bliskiego Wschodu. Grecy, których przyjęliśmy w czasach rządów „czarnych pułkowników” to Europejczycy i ludzie cywilizowani, Ukraińcy to jednak Słowianie i chrześcijanie. Część z nich się zasymilowała, wszyscy pracują i zarabiają w Polsce, ale ci z Północnej Afryki i Bliskiego Wschodu? Czy ktoś się nie zastanowił, co się stanie, gdy urosną w siłę i przeniosą swe konflikty – np. żydowsko-arabski czy jakieś afrykańskie waśnie plemienne i międzyplemienne na polski grunt? Czy ci piewcy multi-kulti nie są w stanie zrozumieć, że nie będzie żadnego multi-kulti tylko konflikt zbrojny przeniesiony z Bliskiego Wschodu w polskie realia? Czy już niektórzy Polacy aż tak zgłupieli, by sprowadzić na siebie nieszczęście? Na miejscu polityków z PO bym się zastanowił poważnie nad tym problemem. 

Nie jestem stronnikiem proroctw Nostradamusa, ale przewiduje on drugi Holokaust – tym razem współcześnie. W świetle tego, co napisałem jest on więcej niż możliwy. I to jest to największe zagrożenie, jakie upatruję w tej pokojowej inwazji islamu na Europę, której winni są przede wszystkim ci, których polityka kolonialna doprowadziła Afrykańczyków do skrajnej nędzy, a islamistów do antyeuropejskiej krucjaty prowadzonej przez ISIS. Winnymi są wszystkie mocarstwa kolonialne. Nostradamus pisze o tym wyraźnie w swych Centuriach:

Synagoga bezpłodna i nie mająca skutecznych wyników
Znajdzie pomoc wśród niewiernych
Grożą jej prześladowania ze strony córy Babilonu
Biednej i smutnej przytną jej skrzydła
Centuria VIII, 96

Pod Babilonu wszetecznym wpływem
Powstanie wielki przelew krwi
Ziemia i morze, powietrze i niebo nie okażą łaski
Podział, głód zaraza, królestwo zbałamucone
Centuria I, 55

Bóg będzie sam prześladował Kościół
Święte kościoły będą splądrowane
Dziecko zostawi matce tylko koszulę
Wówczas Arabowie sprzymierzą się z Polakami
Centuria I, 72
No cóż, Kościół jest sam sobie winien, to jest tak oczywiste, że tego nie komentuję. Szkoda na to słów. Zresztą Włochy staną się na pięć stuleci muzułmańskie, a Francja będzie wciąż walczyła z muzułmanami o swoją tożsamość kulturową.

Ten, który piekielnych bogów Hannibala
Ożywi znów ku przerażeniu ludzi
Nigdy nie było większego nieszczęścia, ni gorszych wiadomości w gazetach
W przeszłości, niż te, które przyjdą do Włochów z Babilonu
Centuria II, 30

Religia nazwana od imion mórz wygra
Przeciwko sekcie synów Adalucatifa
Zawzięta sekta żałośnie zadrży
Przed dwoma zranionymi przez Alepha i Alepha
Centuria X, 96

Nadejdzie okrutna sekta w długich sukniach
Kryjąc pod nimi ostre sztylety
Ich wódz zajmie Florencję i dwakroć ją spali
Drogę mu otworzą niedojrzali głupcy
Centuria X, 33

To, że się Żydzi będą wyrzynać z Arabami, też zwisa mi fioletowym kalafiorem. Nie robią niczego innego od 5000 lat. Mogą się wyrzynać do upojenia. 

„Niedojrzali głupcy”, to wszelkiej maści „pożyteczni idioci” głoszący multi-kulti itp. bzdurne idejki. Dostaną to, czego chcieli – nożem po gardle. I dalej:

Mleko, krew i żaby wyruszą z Dalmacji
Nastała wojna i zaraza w Albanii
Głośny krzyk odbija się echem po krajach Słowian
Wtedy monstrum narodzi się w Rawennie
Centuria I, 32

Rozżarzony ogień na zachodnim niebie
U ujścia i źródeł Rhne
Głód i miecz, pomoc przychodzi za późno
Persja wyrusza, by napaść na Macedonię
Centuria II, 96

Natomiast martwi mnie to, że znów Polacy będą ginąć w bezsensownych konfliktach, w imię obcych racji i interesów, a Polska może się zamienić w drugi Bejrut czy Rwandę. I trzeba być ciężkim idiotą, by tego pragnąć.

Inna rzecz, że ci złaknieni multi-kulti zwietrzyli kasę do zarobienia i dlatego chcą sobie wykroić jak najwięcej z tego tortu, którym jest budżet państwa, który przeznaczy środki na pomoc dla „uchodźców”. Bo o kasę w końcu tutaj chodzi. I to oni będą winni przelanej krwi. 

Dlaczego to piszę? Bo to jest ostrzeżenie, ale z drugiej strony to kto w tym nieszczęsnym kraju słucha ostrzeżeń? Jak widać nikt.