sobota, 29 lipca 2017

PKiN



Stanisław Bednarz


Czas skończyć wakacyjne wspomnienia i brać się do kalendarza. 62 lata temu 22 lipca 1955 roku oddano do użytku Pałac Kultury i Nauki, dawniej do 1956 im. Józefa Stalina – najwyższy budynek w Polsce (pod względem wysokości całkowitej 237 metrów z iglicą).

Trochę ciekawostek. Wybudowany w latach 1952–1955 według projektu architekta Lwa Rudniewa, budynek inspirowany jest moskiewskimi drapaczami chmur, które z kolei inspirowane są amerykańskimi wieżowcami Architektonicznie jest mieszanką socrealizmu i polskiego historyzmu. Projektant architektury wieżowca, Lew Rudniew, chciał, aby był on w stylu polskim, więc objechał różne miasta, m.in. Kraków, Chełmno, Zamość, w celu zapoznania się z polską architekturą. Tak więc powstały pseudo-renesansowe zdobienia, które pasują jak do krowy siodło.

Budowa gmachu trwała od 2 maja 1952 do 22 lipca 1955, a pracowało przy niej ok. 3500-5000 robotników rosyjskich i W czasie prac 16 z nich zginęło; pochowano ich na cmentarzu prawosławnym, choć legenda miejska mówi o zamurowaniu ich w fundamentach wieżowca...

Budynek miał początkowo jasną fasadę, która jednak z czasem zszarzała. Fasada została wykonana ze spieków ceramicznych w kolorze piaskowca produkowanych na Uralu. Detale budynku i płaskorzeźby wykonano z wapienia, piaskowca, granitu i marmuru. W 1956 rozpoczęła się seria samobójczych skoków z tarasu widokowego na 30 piętrze, na wysokości 114 metrów – najpierw skoczył Francuz, po nim jeszcze siedmiu Polaków. Po tych incydentach zdecydowano się na założenie krat na tarasie.





W sylwestrową noc roku 2000 na 42 kondygnacji pałacu został odsłonięty Zegar Milenijny. PKiN wciąż budzi żywe emocje wśród mieszkańców Warszawy, chociaż ma swoich licznych zwolenników. Przeciwnicy dalszej obecności tej budowli w stolicy uważają budynek za symbol radzieckiej dominacji nad Polską, wskazując iż rozpoczęto jego budowę w latach najgłębszego stalinizmu. Zwolennicy uważają, że budynek pełni obecnie wiele użytecznych funkcji i trwale wpisał się w krajobraz miasta. Pałac jest siedzibą wielu firm oraz instytucji użyteczności publicznej, takich jak kina, teatry i muzea, uczelni wyższych, pałacu młodzieży z pływalnią.

Przeciwnicy przypominają także, że znajdujący się w Warszawie sobór św. Aleksandra Newskiego – uznawany za symbol władzy w okresie zaborów – został rozebrany po odzyskaniu w 1918 niepodległości. Zwolennicy uważają że jest funkcjonalny lepszy jak podobne pałace w Moskwie.

Wnętrza pałacu przypominają mi blichtr pierwszych wczesnokapitalistycznych drapaczy chmur w Nowym Jorku. 43. piętro pałacu jest miejscem gniazdowania sokołów wędrownych. W 2016, po pięciu latach przerwy, para sokołów doczekała się tam potomstwa.

Na kondygnacji -2 mieszkają koty. Na wieżyczkach bocznych gniazdują pustułki. Na 6 piętrze jest pasieka miejskich pszczół. Tu upadała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, tu Mick Jagger z zespołu Rolling Stones w 1967 śpiewał „I can't get nooo sa-tis-fac-tion” i wypinał się na pierwsze rzędy, w których siedzieli partyjni kacykowie. Tutaj także Hanna Szczubełek obcinała nożyczkami brodę Lenina.


Pałac Kultury i Nauki widział niejedno. Nie będzie ani tortu, ani świeczek. W pałacu jest klatka schodowa nazywana przez pracowników Pałacu kaplicą. Na ścianie złocona alegoria, przed którą czasem klękali zwiedzający praktykujący katolicy, myśląc że to matka Boska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz